Mało nas do budowy

Resort inwestycji: Mamy wszystko, co jest potrzebne, aby rozpocząć budowę 100 tys. mieszkań. Teraz ruch należy do samorządów

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju zapewnia, że ma pełen potencjał, aby wypełnić zobowiązanie premiera Mateusza Morawieckiego.

PLANY:
Zobacz więcej

PLANY:

Mirosław Barszcz, prezes BGK Nieruchomości, Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju, oraz Maciej Żukowski, dyrektor Departamentu Podatków Dochodowych w Ministerstwie Finansów, zachęcali samorządy do aktywniejszego udziału w realizacji programu „Mieszkanie+”. Fot. Marek Wiśniewski

— Mamy kapitał, lokalizacje, technologie i pełną determinację, aby ten program zrealizować — mówił Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju, podczas spotkania z prasą 5 października.

Wiceminister podkreślił, że w Polsce brakuje mieszkań, szczególnie dostępnych dla tych osób, które mają zbyt duże dochody, by korzystać z pomocy społecznej, ale zbyt małe, by kupić czy wynajmować mieszkanie na zasadach rynkowych. Dlatego Mieszkanie+ jest programem społecznym, skierowanym do nich. Równocześnie jest jednak programem inwestycyjnym — każde 100 tys. mieszkań to 30 mld zł zainwestowanych w Polską gospodarkę.

Na polskim rynku przybywa w ostatnich latach średnio 150 tys. mieszkań rocznie, co oznacza, że za 10 lat będziemy mieć ich dodatkowo 1,5 mln. Ministerstwo chce, aby przybyło 2,5 mln, do czego mają się przyczynić przyjęte ostatnio — ustawa o dopłatach do czynszów czy ustawa ułatwiająca inwestycje mieszkaniowe (tzw. lex deweloper), która pozwala na skrócenie procedur związanych z prowadzeniem inwestycji mieszkaniowych. Zdaniem ministerstwa, przyczyni się też do zwiększenia podaży gruntów, i to „gruntów tańszych”. Finansowanie segmentu mieszkań na wynajem natomiast ma ułatwić ma projekt ustawy o polskich REIT-ach skierowany już do Sejmu (jest po pierwszym czytaniu).

Kapitał

BGK Nieruchomości dysponuje obecnie kapitałem rzędu 12 mld zł. Przejęta w ubiegłym tygodniu przez Polski Fundusz Rozwoju (PFR) spółka analizuje 406 projektów inwestycyjnych na mieszkania o łącznej wartości 33 mld zł.

— Wartość zobowiązania kapitałowego musi się podnieść do 16,5-17 mld zł — mówił podczas spotkania Mirosław Barszcz, prezes BGK Nieruchomości, spółki realizującej program Mieszkanie+.

Maciej Żukowski, dyrektor Departamentu Podatków Dochodowych w Ministerstwie Finansów, w kontekście finansowania w przyszłości programu Mieszkanie+ mówił o ustawie o REIT-ach. Fundusze inwestujące w najem nieruchomości to znane już od kilkudziesięciu lat w USA i Europie Zachodniej narzędzie bezpiecznego inwestowania. Umożliwiają drobnym inwestorom partycypowanie w rynku czynszowym. W projekcie ustawy znalazły się preferencyjne zasady opodatkowania — będzie to jednolita, jednokrotnie pobierana stawka 8,5 proc. podatku dochodowego. Zdaniem Macieja Żukowskiego, spotka się to z ogromnym zainteresowaniem inwestorów indywidualnych oraz pobudzi rynek kapitałowy.

— Będą tym zainteresowani zarówno deweloperzy, jak też najemcy mieszkań — uważa dyrektor.

Lokalizacja

Po podjęciu decyzji inwestycyjnych (prawie 10 tys. mieszkań, wartości ponad 2,4 mld zł) jest już 27 projektów realizowanych lub planowanych przez BGK Nieruchomości. W Jarocinie i Białej Podlaskiej są to projekty już skomercjalizowane — podpisano umowy z najemcami. Część jest w budowie (np. w Wałbrzychu), część czeka na komercjalizację (np. w Gdyni), a część jest w fazie projektowania (np. osiedle przy ul. Karczunkowskiej w Warszawie na 3 tys. mieszkań).

— Do końca roku chcemy mieć na takim etapie 69 projektów na łącznie 29 354 mieszkań i inwestycje szacowane na 8,7 mld zł. Do końca 2019 r. chcemy, żeby było ich znacznie więcej. Obecnie analizie inwestycyjnej podlega 406 projektów na łącznie 117 tys. mieszkań o wartości 33,6 mld zł — mówił Mirosław Barszcz.

Większość projektów to inwestycje realizowane poprzez spółki celowe, w których udziałowcem są samorządy.

Doświadczenie

Artur Soboń mówił też o zdobytym doświadczeniu w zakresie projektowania takich inwestycji.

— Przeszliśmy drogę wyboru optymalnych projektów budownictwa mieszkaniowego. Rozmawialiśmy z dostawcami technologii, architektami, środowiskami naukowymi.Potrafimy realizować te projekty, co widać, bo ceny już zrealizowanych są niższe niż na rynku — tłumaczył Artur Soboń.

Mirosław Barszcz stwierdził, że dotychczasowa praktyka pokazuje, że kiedy lokalny samorząd ogłasza konkurs architektoniczny, zgłaszają się pojedyncze pracownie, a na konkursy w ramach programu Mieszkanie+ zgłasza się po 100 pracowni, i to nie tylko z Polski.

Współpraca

Artur Soboń podkreślił natomiast, że to samorząd dostał ustawowe narzędzia do określania kryteriów pierwszeństwa do dopłat, do przyjęcia lub odrzucenia inwestycji w trybie koncepcji urbanistyczno- -architektonicznej. Od współpracy z samorządami zależy więc bardzo dużo. Według Mirosława Barszcza, spośród tych 406 projektów większość będzie realizowana z samorządami przeważnie w formule PPP i większość w małych miejscowościach (np. Kępno, Kępice, Jarocin, Łowicz, Skawina, Pelplin, Dębica, Tyniec). W dużych miastach są to większe projekty.

— Jeśli popatrzymy na wartość, to o ile w Pelplinie czy Dębicy jesteśmy w stanie wybudować kilkadziesiąt mieszkań, o tyle w Warszawie liczba 3 tys. mieszkań to kropla w morzu potrzeb — tłumaczył Mirosław Barszcz.

Według szefa BGKN, współpraca z samorządami rozwija się powoli. Do końca 2017 r. był to jedynie pilotaż. Obecnie, gdy już pojawiają się pierwsze efekty, można mówić o kilkudziesięciu gminach zaangażowanych w program. Najbardziej aktywne na mapie tych 406 inwestycji są Śląsk i Wielkopolska. Mirosław Barszcz liczy na to, że w miarę postępów zainteresowanie będzie rosło.

 

OKIEM EKSPERTA

Przeszkody na drodze

MARCIN KRASOŃ, analityk rynku nieruchomości w firmie Home Broker

To rzeczywiście samorządy są najbliżej ludzi i współpraca jednej władzy z drugą — niezależnie od tego, która partia gdzie rządzi — będzie kluczowa. Ale nie wszystko zależy od samorządów. Największymi wyzwaniami dla całego rynku jest dziś brak siły roboczej, drożejąca siła robocza i drożejące materiały. W ostatnich 12 miesiącach w Polsce rozpoczęto budowę 217 tys. mieszkań. Nawet jeśli to dodatkowe 100 tys. rozłoży się na 1,5 czy 2 lata, to i tak będzie to ogromny wzrost i większa konkurencja o budowlańców i materiały. Istnieje duże ryzyko, że skończy się to sporą podwyżką cen. Także dla tych, którzy mają być najemcami. To może zaburzyć optymistyczne kalkulacje. Byłbym też ostrożny z przyjmowaniem tak dużych liczb, gdy chodzi o dopiero analizowane projekty. Bardzo duża część z nich może po prostu nie nadawać się do inwestycji mieszkaniowych. Zastanawiam się wreszcie, czy rzeczywiście brakuje nam w kraju 2,5 mln mieszkań, czy raczej te, które mamy, są w bardzo złym stanie. Być może zamiast tyle budować nowych, warto byłoby też przeznaczyć pieniądze na renowację starych.

OKIEM SAMORZĄDOWCA

Za duże ryzyko dla gmin

IGNACY ODWAŻNY, burmistrz Sulechowa

Mamy w naszej gminie przygotowany teren pod budowę 100 mieszkań w ramach programu Mieszkanie+ — około 1 ha. Jest już nawet kolejka chętnych — zgłosiło się wstępnie około 150 osób. Problem w tym, że ten program nie gwarantuje samorządom korzystnego finansowania. Na dzisiaj, na warunkach proponowanych przez rządową spółkę, zrezygnowaliśmy z realizacji Mieszkania+ — taką decyzję podjęła rada gminy. Forma jest niekorzystna z powodu dużego ryzyka, jakie bierze na siebie taka gmina jak nasza, a więc nieduża. To samorząd musi być gwarantem spłaty inwestycji poprzez pobierane od mieszkańców czynsze. Bylibyśmy zależni od tego, czy lokatorzy je płacą. My wiemy, jak to wygląda w praktyce w mieszkaniach komunalnych i socjalnych, gdzie rodziny są często niewypłacalne. Na razie zdecydowaliśmy, że nie podejmiemy takiego ryzyka w ramach programu Mieszkanie+. [AR]

Sprawdź program seminarium "Kontrakty budowlane", 11-12.12.2018, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Mało nas do budowy