Tymczasem dzisiaj rano notowania pszenicy zanotowały pierwszy spadek od tygodnia. Nie jest on jednak wyraźny, a presja na wzrost cen pszenicy nadal się utrzymuje – bowiem tuż po zniżce do okolic 12 USD za buszel, cena pszenicy z powrotem ruszyła w górę. Było to więc raczej techniczne odreagowanie niż istotna zniżka.
Ceny pszenicy prawdopodobnie będą utrzymywać się wysoko, dopóki sytuacja w rejonie Morza Czarnego – czyli kluczowego regionu upraw pszenicy – się nie ustabilizuje. A na razie pozostaje ona napięta i wpływa na zaburzenia w globalnym handlu pszenicą.