Maluchy na froncie walki z papierami

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 09-05-2011, 00:00

Filozofie rozliczania się przed fiskusem są dwie — z pomocą lub bez. Obie mają zalety i wady.

Co drugi drobny przedsiębiorca prowadzi księgowość samodzielnie

Filozofie rozliczania się przed fiskusem są dwie — z pomocą lub bez. Obie mają zalety i wady.

Od początku obecnej kadencji Sejm uchwalił 824 ustawy, w tym dziewięciokrotnie nowelizował ustawę o VAT, a siedmiokrotnie ustawę o CIT. Od początków transformacji posłowie zmieniali VAT 37, a CIT — 29 razy. Do tego dochodzą liczne rozporządzenia resortu finansów, orzeczenia urzędów skarbowych i wyroki sądów. Jak drobni przedsiębiorcy radzą sobie w tym gąszczu przepisów?

Profesjonalnych doradców zatrudnia połowa przedsiębiorców (51 proc.). Druga połowa (48 proc.) deklaruje, że zrobi to samodzielnie, czyli np. prowadzi księgowość w Excelu czy korzysta z aplikacji internetowych — wynika z badań firmy InFakt.pl wśród 450 mikro- i małych przedsiębiorstw.

— Połowa firm rozliczających się samodzielnie do sporo. Dobrze jest, kiedy przedsiębiorca prowadzi rachunkowość, bo pomaga mu to prowadzić biznes, np. politykę płynnościową czy cenową. Oczywiście jest to jednak obciążenie i nie każdy szef firmy ma na to czas — mówi Małgorzata Krzysztoszek z PKPP Lewiatan.

Przedsiębiorcy rozliczający się samodzielnie tłumaczą najczęściej, że nie jest to aż takie trudne (60 proc. odpowiedzi) lub że wystawiają zbyt mało faktur, by potrzebna była pomoc (55 proc.).

— Większość drobnych przedsiębiorstw prowadzi prostą księgowość, opartą na księdze przychodów i rozchodów. Tymczasem doradca kosztuje miesięcznie zazwyczaj od 100 do 500 zł netto. Dla wielu mikrofirm to spory wydatek — twierdzi Wiktor Sarota, prezes InFakt.pl.

Powody, dla których firmy korzystają z biur rachunkowych, są przede wszystkim dwa: mniej obowiązków biurokratycznych i zrzucenie z siebie odpowiedzialności. Minusem jest to, że często trzeba dojeżdżać do biura rachunkowego (60 proc. odpowiedzi). Firmy narzekają też, że wynajęci księgowi nie pomagają optymalizować kosztów (42 proc.).

Warto pamiętać, że w razie nieprawidłowości to firma płaci fiskusowi karę — dopiero później może w sądzie domagać się odszkodowania od biura.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu