Obligacje mają wiele różnych odmian
Obligacje to produkt przeznaczony dla osób nastawionych na bezpieczne lokowanie pieniędzy i nieoczekujących dużego zysku.
Najbardziej znane obligacje emituje Skarb Państwa. Zainteresowanie nimi zwiększa się, bo od 1 lutego 2011 r. wzrosło oprocentowanie wszystkich rodzajów obligacji detalicznych. Jak podaje Ministerstwo Finansów, w marcu 2011 r. sprzedano ponad 2 mln detalicznych papierów skarbowych na łączną kwotę 230,2 mln zł. To o 7 proc. więcej niż w lutym i aż o 109 proc. więcej niż w styczniu tego roku.
— Wzrost zainteresowania obligacjami detalicznymi Skarbu Państwa, jaki odnotowaliśmy w ostatnich dwóch miesiącach, wskazuje, że Polacy ponownie wracają do lokowania kapitału w bezpieczne papiery skarbowe — uważa Anna Suszyńska, zastępca dyrektora departamentu długu publicznego w Ministerstwie Finansów.
Niewielki zysk
Niestety, inwestujący w obligacje państwowe nie mają co liczyć na kokosy.
— W przypadku tych instrumentów w środowisku rosnących stóp procentowych trudno liczyć na zwrot z inwestycji powyżej 4-6 proc. — mówi Marcin Grotek z departamentu zarządzania aktywami w BRE Wealth Management.
Oprocentowanie obligacji dwuletnich (DOS0613) wynosi 4,5 proc. w skali roku i jest niezmienne.
— Przy inflacji sięgającej w maju 4,5 proc. nie robią wrażenia zbyt atrakcyjnych, szczególnie jeśli uwzględnić podatek od zysków kapitałowych. To jednak może się zmienić, gdy inflacja będzie niższa — zaznacza Roman Przasnyski z Open Finance.
Nieco bardziej atrakcyjne są obligacje czteroletnie o zmiennej stopie procentowej (COI0615). Wysokość odsetek obliczana jest na podstawie wskaźnika inflacji i w pierwszym roku powiększana o 0,5 punktu procentowego, a w następnych o 2,5 punktu procentowego.
— W pierwszym roku odsetkowym oprocentowanie wynosi 5 proc., więc po uwzględnieniu podatku nie chroni przed inflacją wyższą niż 4,05 proc. W następnych latach dzięki większej marży ich atrakcyjność będzie wyraźnie wyższa — podkreśla Roman Przasnyski.
Najbardziej atrakcyjne są teraz obligacje dziesięcioletnie o zmiennym oprocentowaniu, tak zwane emerytalne (EDO0521). Ich oprocentowanie jest zależy od wskaźnika inflacji i rośnie w pierwszym roku o 1,45 punktu procentowego, a w każdym następnym o 3 punkty. W pierwszym roku ich oprocentowanie wynosi 7,75 proc., a więc po odliczeniu podatku od dochodów kapitałowych sięga prawie 4,73 proc.
Mimo że zysk z obligacji państwowych jest niewielki, można je znaleźć w wielu portfelach inwestycyjnych, bo papiery te przyczyniają się do ich dywersyfikacji. Dodatkowo sposobem przechowywania gotówki w okresach, w których udział akcji w portfelu jest mniejszy. Zaletą obligacji jest także duża płynność, czyli możliwość zamiany na gotówkę w dowolnym momencie.
Większe ryzyko i zysk
Osoby liczące na większy zysk mogą ulokować pieniądze w obligacjach komunalnych i korporacyjnych. Ryzyko związane z niewypłacalnością emitenta, czyli odzyskaniem kapitału wraz z odsetkami, jest nieco wyższe niż w przypadku obligacji emitowanych przez skarb państwa. Za to w większości przypadków można uzyskać znacznie wyższe oprocentowanie.
Oprocentowanie obligacji komunalnych sięga, zależnie od emitenta, od 4,6 do 7,38 proc., najczęściej mieści się w przedziale od 5,15 do 6,4 proc. Coraz chętniej obligacje emitują banki spółdzielcze. Ich oprocentowanie waha się od 7 do 8,5 proc.
Spora jest także oferta obligacji spółek. Ich oprocentowanie jest jeszcze wyższe, choć bardzo zróżnicowane. Wynosi od 9 do 12 proc. Można się pokusić o wykupienie ich zagranicznych wersji.
— Polskie spółki, takie jak PKO BP, TVN czy Polsat, otwierają tzw. spółki córki poza granicami Polski, najczęściej w Szwecji i Holandii, i emitują tam papiery subordynowane, z których finansują działalność spółki matki. Trzeba jednak pamiętać o ryzyku walutowym — ostrzega Piotr Bułkowski, dyrektor biura produktów strukturyzowanych w banku Citi Handlowy.
Ograniczyć zagrożenie
Przed decyzją inwestycyjną warto przeprowadzić wnikliwą analizę związanych z nią zagrożeń. W przypadku obligacji do określenia ryzyka kredytowego emitenta mogą posłużyć tzw. swapy kredytowe (CDS), które pokazują, jak rynek ocenia prawdopodobieństwo ewentualnej upadłości lub niewypłacalności.
Ponadto inwestując w obligacje korporacyjne, dobrze jest powierzyć kapitał w zarządzanie specjalistom.
— Nie do przecenienia jest fakt, że znaczna część emisji nie dociera do przeciętnego Kowalskiego, a jedynie do inwestorów instytucjonalnych. Dzięki większej "masie" zarządzanych portfeli inwestorzy profesjonalni mogą stworzyć bardziej zróżnicowany i tym samym bezpieczniejszy portfel obligacji komercyjnych — zwraca uwagę Marcin Grotek.
Należy pamiętać, że w przypadku inwestowania w obligacje przedsiębiorstw czas zamrożenia gotówki powinien być znacznie dłuższy niż w przypadku obligacji skarbowych — rok to minimum.