Małym firmom trudno urosnąć

opublikowano: 08-08-2017, 22:00

Przedsiębiorcy z segmentu MSP ruszą z miejsca, jeżeli otoczenie prawne się zmieni. Przydałby im się także zastrzyk utalentowanej siły roboczej

Małe i średnie przedsiębiorstwa zbyt często zatrzymują się na pewnym etapie rozwoju, nie zwiększając skali działania — to najważniejszy wniosek z badania przeprowadzonego przez Warsaw Enterprise Institute (WEI).

Musimy zastanowić się, w jaki sposób zatrzymać w naszym kraju pracowników z zagranicy. Brak odpowiedniej kadry to problem, który zgłaszają nam coraz częściej niemal wszystkie firmy — mówi Patrycja Klarecka, prezes PARP. [FOT. ARC]
Zobacz więcej

KADRA TO SIŁA:

Musimy zastanowić się, w jaki sposób zatrzymać w naszym kraju pracowników z zagranicy. Brak odpowiedniej kadry to problem, który zgłaszają nam coraz częściej niemal wszystkie firmy — mówi Patrycja Klarecka, prezes PARP. [FOT. ARC]

Nie stać w miejscu

Instytut przeanalizował dostępne dane m.in. na temat liczby mikro-, małych i średnich firm, struktury ich wynagrodzeń oraz przychodów i kosztów. Okazuje się, że aż 96 proc. przedsiębiorstw działających na naszym rynku to najmniejszy biznes, który niechętnie rośnie. Wśród firm działających sześć i więcej lat, które stanowią 62,9 proc. wszystkich działających na rynku, aż 99,7 proc. to przedsiębiorcy z segmentu MSP, w tym 94,8 proc. — mikrofirmy. Ponadto podmioty z segmentu MSP mniej płacą swoim pracownikom — przeciętna płaca brutto w segmencie MSP wynosi 3450 zł (a 2437 w mikrofirmach), podczas kiedy w średnich przedsiębiorstwach sięga ona 4180 zł, a w dużych 4832 zł. Im mniejsza firma, tym niższy ma także przychód. Warto pamiętać, że awans małego biznesu jest istotny dla rozwoju gospodarki, ponieważ przedsiębiorca, który rośnie, zwiększa obroty, wchodzi na nowe rynki i zatrudnia pracowników.

— Przejście od działalności mikro- czy małej firmy do średniej albo dużej wiąże się także z reguły ze zmianą sposobu zarządzania i finansowania oraz większym otwarciem na technologię. Brak takiej tendencji oznacza natomiast, że w gospodarce mamy do czynienia z małym wzrostem albo zastojem — mówi Tomasz Wróblewski, prezes WEI.

Nie wszyscy mogą jednak urosnąć.

— Na przykład drobna firma handlowa w małej miejscowości nie stanie się hipermarketem, bo nie pozwoli jej na to rynek. Niewielki zakład fryzjerski czy kwiaciarnia też nie osiągną rozmiarów korporacji, choćby ze względu na niski potencjał finansowy. Ale wiele firm nie powinno stać w miejscu. Jeżeli zatrzymały się na pewnym etapie rozwoju, to znaczy, że albo mają wewnętrzny problem, albo ograniczenia wynikają z okoliczności zewnętrznych, związanych z otoczeniem biznesu — tłumaczy Tomasz Wróblewski.

Wewnętrzne ograniczenia

W swojej analizie WEI identyfikuje czynniki, które mogą ograniczać rozwój firm. Najważniejsze z nich to nadmiernie rozbudowana biurokracja, skomplikowany i nieodpowiedni system podatkowy, niejednolita polityka informacyjna administracji rządowej, tworząca klimat niepewności co do opłacalności przyszłych działań biznesowych, oraz ograniczenia w dostępie do zewnętrznych źródeł finansowania. Istotne są jednak również wewnętrzne problemy firm.

— Największe z nich to brak długoterminowej strategii i niska kultura zarządzania, oparta przede wszystkim na osobistych doświadczeniach. Ograniczeniem jest także brak standaryzacji prowadzącej do większej efektywności, a także skupianie się na jednym tylko zadaniu, na przykład sprzedaży czy jakości, przy jednoczesnym lekceważeniu marketingu i kreowaniu wizerunku. Na drodze do rozwoju polskich firm stoją ponadto obawy przed postępującą rewolucją cyfrową oraz niski poziom zaufania w biznesie — wylicza Tomasz Wróblewski.

Zdaniem Patrycji Klareckiej, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), w ostatnim czasie wiele się jednak zmienia, jeśli chodzi o otoczenie firm — duże ułatwienia wprowadzą m.in. przepisy zawarte w Konstytucji dla biznesu czy 100 zmianach dla firm.

— To się już dzieje, trzeba tylko pamiętać, że wdrażanie tak dużych transformacji to nie jest prosty proces i może chwilę potrwać — zwraca uwagę Marcin Chludziński, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu.

Walka o talenty

Przedsiębiorcy powinni też zwalczyć bariery, które leżą po ich stronie.

— W wielu wypadkach zahamowanie rozwoju to efekt polityki Unii Europejskiej w zakresie wsparcia. Małe firmy nie rosną, ponieważ obawiają się, że ograniczy im to możliwość korzystania z unijnych programów — podkreśla Marcin Chludziński.

Dr Artur Bartoszewicz z SGH uważa, że jednym z czynników ograniczających przedsiębiorcom wzrost jest problem z kapitałem społecznym.

— Jesteśmy jednym z najbardziej nieufnych narodów. Brak zaufania uniemożliwia współpracę, a żeby się rozwijać, trzeba działać wspólnie — łączyć kapitał i potencjał. Do tego przegraliśmy sromotnie walkę o talenty. Wielu dobrych specjalistów wyjechało, żeby robić karierę za granicą, która przyciągnęła ich doskonałymi warunkami. Warto powalczyć o to, żeby utalentowani ludzie przyjeżdżali do nas, a także, żeby opłacało im się zostać i rozwijać w naszym kraju — twierdzi Artur Bartosiewicz.

— Rzeczywiście jednym z największych problemów, z którym zgłaszają się do nas wszystkie firmy w ostatnim czasie, jest brak odpowiedniej kadry — przyznaje Patrycja Klarecka.

2437 zł Taka jest przeciętna płaca brutto w mikrofirmie. W dużej jest to 4832 zł.

94,8 proc. Tylu przedsiębiorców, działających na rynku 6 lat i dłużej, to mikrofirmy.

92 proc. Tylu przedsiębiorców uważa, że uproszczenie systemu podatkowego ułatwi im działalność.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Małym firmom trudno urosnąć