Nowy dyrektor Rodamco podtrzymuje deklaracje, że Polska jest faworytem spółki w tej części Europy. Ale z zakupami poczeka... na spadek cen centrów handlowych.
„Puls Biznesu”: Co dla inwestycji Rodamco Europe w Polsce oznacza pana awans?
Scott Dwyer, nowo mianowany dyrektor zarządzający na Europę Środkową Rodamco Europe, giełdowej spółki zajmującej się inwestycjami i zarządzaniem powierzchniami handlowymi: Będę odpowiedzialny za nowe inwestycje i zarządzanie centrami handlowymi należącymi do Rodamco Europe w Polsce, Czechach, na Węgrzech, w Austrii, Niemczech i na Ukrainie. Poza tym będę zajmował się inwestycjami na nowych rynkach, jak Słowenia i Słowacja. Siłą rzeczy moje zaangażowanie nadal będzie koncentrowało się na rynku polskim, który w ciągu najbliższych 6 lat może się stać tzw. rynkiem domowym. To taki rynek, na którym ulokowaliśmy w centrach handlowych 1 mld euro. Do tej pory wydaliśmy 250 mln euro na zakup 50 proc. udziałów w Galerii Mokotów w Warszawie. Planujemy przejęcie 50 proc. udziałów w stołecznym centrum handlowym Złote Tarasy. Zainwestujemy w Polsce 750 mln euro, czyli 400 tys. euro dziennie przez 5 lat.
Co można kupić w Polsce za 750 mln euro? Poza nabyciem udziałów w Złotych Tarasach?
Moglibyśmy umocnić naszą pozycję w tych centrach, w których jesteśmy już obecni. Moglibyśmy też kupić 5- -7 dobrych centrów handlowych w Polsce.
Dobrych, czyli jakich?
Definicja jest stosunkowo prosta. Musi być to obiekt wielofunkcyjny, w dobrej lokalizacji i z perspektywami na dalszy rozwój. Musi też mieć odpowiednią wielkość, być dominujący w swoim regionie oddziaływania. Nie mniej istotna jest też architektura zewnętrzna i otoczenie. Poza tym sposób rozplanowania wnętrza i efektywne wynajęcie powierzchni handlowej właściwym najemcom. Warunki te mocno ograniczają liczbę obiektów, którymi Rodamco mogłoby być zainteresowane.
Niech pan spróbuje przeanalizować niektóre projekty... Na przykład Poznań i Stary Browar?
To interesujący obiekt. Ma jednak zbyt małą powierzchnię, aby uznać go za dominujący. A rozbudowa trwa i jest obarczona ryzykiem. Rynek powierzchni handlowych w Poznaniu jest bardzo konkurencyjny... Ostatnio otwarto tu King Cross, wkrótce otworzy się Plaza, planowane są też liczne inne inwestycje.
W Łodzi bliska ukończenia jest Manufaktura...
A przekona pani Apsys, dewelopera obiektu, żeby go nam sprzedał? W Łodzi jest kilka dobrych projektów, lecz aby centra te się rozwijały, musi również rozwinąć się siła nabywcza mieszkańców.
A w Warszawie?
Poza Złotymi Tarasami? Dobrze oceniam projekt Arkadia. Jednakże strategia udziałowców Arkadii zakłada, że będzie do nich należała przez wiele lat. To projekt długoterminowy.
Co zatem kupi Rodamco?
Centra handlowe. Ale nie musimy tego robić już teraz. Możemy poczekać i kupić je za 5 lat, kiedy to inwestorzy zaczną rozglądać się za nabywcami. Obecnie mamy hossę — centra handlowe w Polsce są przeszacowane. W Europie Zachodniej jest za dużo pieniędzy. Mimo to firmy starają się je dobrze zainwestować, a rynki nowych krajów członkowskich są obiecujące. Szczególnie dotyczy to powierzchni handlowych w kraju liczącym blisko 40 mln konsumentów. Za kilka lat ceny obiektów handlowych wrócą do „normal- ności”...
...i wtedy na scenę kilku polskich miast wejdzie Rodamco, dysponujące 500 mln euro?
To nie musi być ekspansja w kilku miastach. Czy nie ciekawym pomysłem byłoby kupienie kilku ważnych obiektów handlowych w jednym mieście i zajęcie w nim pozycji strategicznej? Jest jeszcze za wcześnie, aby powiedzieć, jaki wariant rozwoju w Polsce wybierze Rodamco. Zapewniam, że będziemy się starali powiększać stan posiadania wyłącznie o centra handlowe, uznane przez nas za najlepsze.
Scott Dwyer, dyrektor zarządzający na Europę Środkową Rodamco Europe