Unia Europejska historycznie opiera się na integracji gospodarczej i handlowej, niezbędnym etapie poprzedzającym tworzenie i rozwój wspólnych struktur. UE ma nie być przełożeniem na prywatne kontakty handlowe prawniczej klauzuli łacińskiej „do ut des” (daję, abyś — i ty mi — dał) ale powiązaniem interesów i projektów narodowych w jedną wspólną politykę zorientowaną na wzajemne wsparcie i wspólny rozwój.
Nasze kraje będą w Unii jedynymi, które po rozszerzeniu dysponować będą identyczną siłą, a co za tym idzie, odpowiedzialnością w strukturach europejskich. Dlatego wkład w Unię Polski i Hiszpanii będzie miał ogromne znaczenie.
Na polu gospodarczym i handlowym wzajemne relacje między Polską a Hiszpanią mają szerokie perspektywy rozwoju i choć pierwsze pozytywne efekty kontaktów dostrzegalne były już po oficjalnym uzyskaniu przez Polskę statusu państwa kandydującego do UE w 1994 r., należy spodziewać się, że po akcesji nabiorą tempa.
Można oczekiwać, że wstąpienie Polski do UE przyniesie z punktu widzenia gospodarczego wzrost wymiany handlowej między Polską a Hiszpanią (obecnie hiszpańskie kontakty z Polską już są szersze niż z Czechami czy Rosją) oraz wzrost poziomu wzajemnych inwestycji bezpośrednich. Wierzę, że relacje polsko-hiszpańskie będą na tyle szerokie, by osiągnąć całkowitą liberalizację w branży przemysłowej i rolnej, umożliwiać wolny przepływ osób, usług i kapitału oraz wypełniać postanowienia Agendy Lizbońskiej.
Antonio Maudes radca handlowy Hiszpanii