- W ostatnich miesiącach widzieliśmy zdecydowany spadek zamówień – powiedział prezes Hakan Samuelsson. – Widzimy, że nasi klienci mają duże obawy – dodał.
Podkreślił jednocześnie, że posiadany portfel zamówień zapewnia firmie realizację celu dostaw ponad 100 tys. ciężarówek w tym roku. Samuelson spodziewa się 10 proc. spadku sprzedaży w przyszłym roku mimo prognozowanego jednocześnie dwucyfrowego wzrostu popytu na silniki wysokoprężne.
MAN sygnalizuje, że zmniejszenie produkcji odbędzie się w drodze redukcji liczby pracowników tymczasowych.
MD, Bloomberg