Mandelson uważa, że brak umowy określającej relacje z Unią Europejską po wyjściu z niej Wielkiej Brytanii może być spowodowany sporem tylko o jej jedną kwestię. Choć nie powiedział tego wprost, chodziło mu prawdopodobnie o problem utrzymania otwartej granicy między Wielką Brytania i Irlandią.

Wielka Brytania ma wyjść z Unii Europejskiej za mniej niż pięć miesięcy. Jeśli nie dojdzie do zawarcia umowy, nie wejdzie w życie także 21-miesięczny okres przejściowy dla firm.
- Największą ofiarą, jeśli tak będzie dalej, będzie Wielka Brytania. Nie będzie to jednak służyć także reszcie świata – powiedział Mandelson.