Manifestanci ruszyli pod parlament w Kijowie

Jakub Kumoch
opublikowano: 2004-11-23 12:41

Zwolennicy ukraińskiej opozycji i jej lidera Wiktora Juszczenki ruszają pod gmach parlamentu, gdzie o godz. 14 czasu kijowskiego (13 warszawskiego) rozpocznie się specjalne posiedzenie poświęcone niedzielnym wyborom.

Telewizja 5. Kanał pokazuje 100-tysięczny tłum opozycjonistów, który formuje kolumny idące pod gmach Rady Najwyższej.

Do marszu na parlament wezwał wcześniej na wiecu w centrum miasta sam Juszczenko. Apelował do zwolenników , żeby "sformowali kolumny" i ruszyli pod budynek Rady Najwyższej.

"Idziemy teraz pod parlament, który - wierzę w to - jest obecnie jedyną demokratyczną instytucją w państwie" - powiedział Juszczenko na centralnym Placu Niepodległości.

Ludzie Juszczenki mają pójść dwiema kolumnami centralną ulicą Chreszczatyk, aż do położonej nieopodal ulicy Hruszewskiego, gdzie znajduje się parlament.

Opozycja uważa, że Centralna Komisja Wyborcza sfałszowała wyniki, by zapewnić zwycięstwo kandydatowi obozu władzy premierowi Wiktorowi Janukowyczowi. W jednym z sondaży "exit-polls" Juszczenko wygrał stosunkiem 54:43 proc.

Zwolennicy opozycji zapowiadają walkę aż do zwycięstwa.

Na wtorkowym wiecu zachęcali ich do odwagi i walki o swoje prawa m.in. były polski premier, obecnie europoseł - Jerzy Buzek i jeden z przywódców białoruskiej opozycji Anatolij Lebiedko. Na mityngu opozycji wystąpili także były wicepremier Rosji, liberalny polityk Borys Niemcow, oraz inni polscy eurodeputowani - Grażyna Staniszewska i Michał Kamiński.

Juszczenko powiedział we wtorek, że protesty będą pokojowe i zgodne z konstytucją.

"Mówimy wyłącznie o pokojowym procesie, wyłącznie o konstytucyjnych metodach, ale nie możemy znieść znieważania tego, co najświętsze: prawa do wyboru" - powiedział Juszczenko.

Protesty, takie jak w Kijowie, odbywają się też w miastach zachodniej Ukrainy. We Lwowie opozycja zebrała ponad 100 tys., w Iwano-Frankowsku około 60 tys., strajk generalny objął północno-wschodnie miasto Sumy, gdzie trwa też wielka demonstracja uliczna.

Do Kijowa przybywają wciąż kolejne grupy ludzi.