Marcowe obligacje podratują budżet
Ministerstwo Finansów zaoferuje w marcu 10-letnie obligacje hurtowe. Dodatkowo resort podniósł marże dla obligacji detalicznych 4-letnich. Budżet państwa w marcu ściągnie z rynku około 4 mld zł.
Arkadiusz Kamiński, dyrektor Departamentu Długu w MF, zdementował pogłoski, jakoby resort finansów zrezygnował z marcowej emisji 10-letnich obligacji hurtowych. Informacja o rezygnacji spowodowała wcześniej nagły wzrost rentowności bonów skarbowych. Sytuację zaostrzył dodatkowo France Telecom, który zrezygnował z dokupienia 10 proc. akcji TP SA.
Jarosław Bauc, szef resortu, wielokrotnie powtarzał, że dla ministerstwa nie będzie problemu z zamianą środków pochodzących z prywatyzacji na pieniądze uzyskane w drodze zwiększonej emisji obligacji. Problem polega jednak na tym, że rząd właśnie zamierzał obciąć środki na obsługę długu pochodzącego z emisji obligacji.
— Departament Długu w Ministerstwie Finansów zdaje sobie sprawę z ryzyka, jakie niesie ze sobą ewentualna duża emisja obligacji o tym samym terminie wykupu przez Skarb Państwa. Myślę, że w marcu oferta 10-letnich obligacji hurtowych będzie zbliżona do styczniowej — uważa Arkadiusz Kamiński.
Styczniowa oferta tych obli- gacji wynosiła 800 mln zł, a papiery były oprocentowane na 6 proc.
W marcu wystawione na przetarg zostaną również obligacje 2-letnie zerokuponowe wartości 600 mln zł i 5-letnie o stałym oprocentowaniu 8,5 proc. łącznej wartości 1,9 mld zł.
Resort finansów zdyskontował już redukcję stóp procentowych i obniżył o 1 pkt proc. oprocentowanie dwuletnich obligacji detalicznych do 15 proc. Inną taktykę przyjęto przy opracowywaniu nowej konstrukcji 4-letnich obligacji indeksowanych.
— Wysokość oprocentowania marcowych obligacji 4-letnich w pierwszym, rocznym okresie odsetkowym to suma marży wynoszącej 8,6 proc. i inflacji z 12 miesięcy poprzedzających emisję — czyli 7,4 proc. Dlatego oprocentowanie tych papierów ustalono na 16 proc. — wyjaśnia Arkadiusz Kamiński.
Oprocentowanie na takim poziomie zwiększy koszt obsługi długu, ale — zdaniem przedstawicieli MF — zapewni bezstresową sprzedaż tych obligacji.