Ma nazwę, kilkunastu pracowników z dawnego Parkridge, siedzibę po sąsiedzku z giełdowym Hawe, 5 tys. zł kapitału zakładowego i pomysł. To spółka Real 2B, należąca do biznesmena Marka Falenty (67. miejsce na liście najbogatszych „Wprost”) i Jarosława Fijałkowskiego, który po likwidacji Parkridge’a zrobił sobie dwa lata przerwy i wraca do biznesu.
![MIKS
DOŚWIADCZEŃ:
Marek Falenta,
prezes Falenta
Investments,
i Jarosław
Fijałkowski,
menedżer z branży
nieruchomości.
Pierwszy zna
się na rynku
kapitałowym oraz
ma nieruchomości,
drugi nigdy
na giełdzie nie grał,
ale budował centra
handlowe. Razem
mają stworzyć od
podstaw giełdową
spółkę deweloperską.
[FOT. WM] MIKS
DOŚWIADCZEŃ:
Marek Falenta,
prezes Falenta
Investments,
i Jarosław
Fijałkowski,
menedżer z branży
nieruchomości.
Pierwszy zna
się na rynku
kapitałowym oraz
ma nieruchomości,
drugi nigdy
na giełdzie nie grał,
ale budował centra
handlowe. Razem
mają stworzyć od
podstaw giełdową
spółkę deweloperską.
[FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/7a60a867-0389-46eb-854a-c206f5bfe03d/0e4876f3-55d8-567e-829b-a53a71748d5d_w_830.jpg)
— Real 2B będzie świadczył usługi deweloperskie. W Polsce jest grupa zamożnych inwestorów, którzy chcieliby zainwestować w nieruchomości, żeby zdywersyfikować ryzyko. Oni przedstawią nam oczekiwania co do poziomu ryzyka czy stopy zwrotu, my zajmiemy się wybraniem odpowiedniego produktu, działki, wybudowaniem i wynajmem za wynagrodzeniem, najchętniej udziałami w projekcie — tłumaczy Jarosław Fijałkowski.
Hojne wiano
Pierwsze projekty powstaną na terenie nieruchomości, które Marek Falenta zgromadził w wehikule inwestycyjnym Falenta Investments. Wśród nich są: 20 ha w sąsiedztwie poznańskiego Dworca Głównego, gdzie może powstać nawet 500 tys. mkw. powierzchni mieszkaniowej i biurowej (Falenta Investments jest współwłaścicielem), działka we Wrocławiu pod trzy-czterogwiazdkowy hotel międzynarodowej sieci i teren na warszawskiej Białołęce, gdzie powstanie 40 tys. mkw. magazynów i biur.
— Zawarliśmy porozumienie z firmą Mobilis na budowę centrów handlowo- -przesiadkowych w kilku miastach. W planie są też budowa sieci około 50 niewielkich parków handlowych. Na tym rynku chcemy być jednym z czterech-pięciu graczy. W tym biznesie liczy się nie wielkość firmy, ale szybkość. W tej kategorii wygrywamy z firmami, które mają centrale w Niemczech czy Austrii — mówi Jarosław Fijałkowski.
Start pierwszych inwestycji przewidziano jeszcze w tym roku. Po zbudowaniu portfela projektów spółka wejdzie na warszawską giełdę.
— Chcemy upublicznić Real 2B już w 2015 r. Potrzebujemy tego, by w razie nadarzających się okazji szybko zdobyć kapitał. To realny scenariusz — zapewnia Marek Falenta.
Wokół węgla
Nieruchomości to dla niego kolejny biznes w portfelu. W grudniu 2013 r. kupił 40 proc. udziałów w spółce SkładyWęgla. pl. Za ile? Nie chce ujawnić, ale „Forbes” szacuje ich wartość na około 100 mln zł. Założyciele składów sprzedadzą wkrótce kolejne 20 proc. na rzecz inwestorów zaprzyjaźnionych z Markiem Falentą.
— To doskonale zorganizowana sieć dystrybucji w całym kraju. Obecnie ma 350 placówek, w tym roku powiększy się o kolejne 150, plan na 2015 r. przewiduje wejście na rynki: słowacki, czeski i niemiecki — mówi główny akcjonariusz Hawe.
W ubiegłym roku spółka miała około 250 mln zł przychodów. Na 9 mln ton węgla sprzedawanego polskim gospodarstwom domowym ponad 1 mln ton pochodził właśnie ze SkładówWęgla.pl. W tym roku przychody mają być dwa razy wyższe, zysk netto sięgnąć 30 mln zł, a EBITDA — 50 mln zł. Jak?
— Do tej pory spółka była uzależniona od jednego dostawcy węgla. Obecnie mamy ich kilku. Do tego dojdą: drewno do kominków, nawozy do przydomowych ogródków, brykiet, gaz LPG i butle gazowe. Wszystko, co będzie miało więcej niż 20 kg, dowieziemy, a przy okazji odbierzemy zgromadzony złom. Na to potrzeba tylko zwiększenia kapitału obrotowego, żadnych inwestycji. Szacuję, że przychody za 2015 r. sięgną 1,2-1,5 mld zł — mówi Marek Falenta.
SkładyWęgla.pl mają być kolejną notowaną na GPW spółką z portfela Falenta Investments. Do upublicznienia dojdzie za kilka miesięcy.
— Wejdziemy na rynek główny przez odwrotne przejęcie. Mamy już porozumienie z jedną ze spółek, która pozbywa się swojej działalności — zapewnia inwestor.
Duży parkiet
Polem zainteresowania Marka Falenty jest też przemysł ciężki. Inwestor konsolidujetę branżę wokół notowanego na NewConnect ZWG z dolnośląskich Iwin. W ubiegłym roku ta ostatnia spółka kupiła Kobud, świadczący usługi dla górnictwa, oraz weszła do akcjonariatu Bumechu, który — oprócz usług dla kopalni — buduje i sprzedaje kombajny węglowe. Akcjonariusze ZWG zdecydowali właśnie o przeniesieniu firmy na główny rynek warszawskiej giełdy.
Dziś w portfelu Marka Falenty jest tylko jedna spółka notowana na głównym parkiecie warszawskiej giełdy. To operator dla operatorów — Hawe, który ma 3,5 tys. km światłowodowej sieci szkieletowej i zarabia na udostępnianiu włókien telekomom. Nowym pomysłem na biznes jest budowanie w Polsce sieci FTTH, czyli światłowodów doprowadzanych wprost do domów klientów. Pilotaż wystartował na warszawskim Ursynowie, a spółka przy wsparciu Polskich Inwestycji Rozwojowych ma rozpocząć warte 560 mln zł inwestycje w taką sieć. Marek Falenta bezpośrednio (wraz z Falenta Investments) ma 7,72 proc. akcji Hawe, a powiązane cypryjskie Trinitybay — 26,1 proc. Łączna wartość tych pakietów to ok. 115 mln zł. [MZAT]
Nieodkryty rynek
ARTUR WACH
Lion’s House
W Polsce jest zaskakująco dużo zamożnych ludzi, którzy chcą inwestować w nieruchomości, choć niekoniecznie się na tym znają. Z renty właścicielskiej w nieruchomościach komercyjnych można osiągnąć 5-8 proc. rocznie, jednak kiedy podejmuje się ryzyko deweloperskie z pomocą firm świadczących usługi przygotowania i poprowadzenia inwestycji — nawet 12-14 proc. W zeszłym roku naszym klientom sprzedaliśmy nieruchomości komercyjne — niewielkie biurowce czy parki handlowe — za 279 mln zł.