— Jesteśmy jedną z nielicznych marek, które postawiły mocny akcent na mariaż motoryzacji i sztuki. Mamy świadomość, że w naszym kraju tworzy wielu ambitnych i ciekawych twórców, dlatego chcemy angażować się w rozwój lokalnej sceny artystycznej. Dzięki takim wydarzeniom jak Warsaw Gallery Weekend polska sztuka ma szansę zaistnieć w świadomości nowych odbiorców, również tych z zagranicy — mówi Piotr Dulnik, prezes Suzuki Motor Poland, który przyznaje, że to dla marki doskonała okazja do promocji.
Suzuki Motor Poland to firma, która w Polsce od lat wspiera sport (m.in. boks, koszykówkę i piłkę ręczną). Warsaw Gallery Weekend sponsoruje konsekwentnie od 2015 r., ponieważ to właśnie dzięki tej inicjatywie na jeden wrześniowy weekend rozkwita życie artystyczne stolicy w stołecznych galeriach i instytucjach promujących kulturę. Przemieszczanie się między licznymi wystawami jest łatwiejsze dzięki samochodom firmy Suzuki Motor Poland, które przewożą odwiedzających po całej metropolii z wydarzenia na wydarzenie.
— Nasza strategia marketingowa to niezależna decyzja. Centrala nie narzuca nam działań, w jakie mamy się angażować. Śledzimy natomiast trendy i chcemy, aby Suzuki było marką aktualną i bliską współczesnym użytkownikom. Dlatego wykorzystujemy niestandardowe rozwiązania, które koncentrują się na całkowicie różnych obszarach. Jako rozszerzenie do naszego zaangażowania w sport dokładamy świat kultury — stąd obecność na takich wydarzeniach, jak Warsaw Gallery Weekend — dodaje Piotr Dulnik.
Jego zdaniem, Warsaw Gallery Weekend to jedna z najważniejszych inicjatyw artystycznych na wschód od Berlina, a świadczyć o tym może przenikanie prac artystów reprezentowanych przez warszawskie galerie na wystawy za granicą.
— Od momentu rozpoczęcia współpracy w 2015 r. wydarzenie to rokrocznie umacnia swoją pozycję i zwiększa rozpoznawalność. Ranga imprezy przyciąga najważniejsze osoby ze świata sztuki — kuratorów, krytyków, dziennikarzy, a także dyrektorów czołowych galerii i muzeów z całego świata. Rozwój wydarzenia na kulturalnej mapie stolicy sprawia, że jeszcze więcej osób może poczuć „głód sztuki”, a przy okazji w nienachalny sposób zetknąć się z naszymi produktami — podkreśla prezes Suzuki Motor Poland.
O tym, że sztuka jest nowym paliwem dla biznesu, przekonany jest też Paweł Kowalewski, uznany twórca i wykładowca na Wydziale Wzornictwa warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych.
— Prywatne galerie są dla odbiorców ważnym miejscem spotkań ze sztuką współczesną i nie należy zapominać o ich edukacyjnej roli. Poza samą promocją artysty i jego dzieł stanowią również punkt wsparcia w kwestiach prawnych i finansowych, o które potencjalni kolekcjonerzy nie muszą się już martwić. To duży plus dla obu stron, ponieważ udział galerii w oficjalnym obiegu sztuki buduje zaufanie publiczności i daje stabilizację artystom, by mogli w spokoju tworzyć — wyjaśnia Paweł Kowalewski.
