Marketing leczy kryzys technologią

KAJ
opublikowano: 2012-09-05 00:00

Spółki uzależnione od wahań na rynku reklamowym polubiły się z inżynierami i informatykami. To ich przepis na kryzys.

Słyszymy to od kilku miesięcy — nie tylko od TVN przez Agorę, ale również od grup reklamowych. Z przekazu spółek powiązanych z branżą reklamową płynie jeden komunikat — zainfekowanie wirusem kryzysu postępuje. Jednak w czasie, gdy wiele spółek łapie katar, inne łykają technologiczną aspirynę i prą do przodu.

— Naszym sposobem na uniezależnienie się od kryzysów i przetargów, gdzie liczą się nie tylko kompetencje, ale również relacje z zamawiającym, jest technologia. W opisie spółki wciąż występujemy jako podmiot parający się reklamą, ale w rzeczywistości jesteśmy grupą spółek technologicznych — przekonuje na przykład Konrad Pankiewicz, prezes Grupy ADV.

Kreski i szczyty

Półrocze ADV zamknęła ze wzrostem przychodów i zysków na poziomie 50 proc. Na ten wynik zapracowały m.in. SMT Software, dostarczającą rozwiązania technologiczne (np. dla Saudi-Aramco czy Microsoftu) oraz Xantus, studio animacji sprzedające animowane seriale edukacyjne w Rosji, we Francji, w Niemczech, Indonezji. W przyszłości liderem grupy ADV ma być m.in. MobiCare, parający się teleopieką.

— Konsekwentnie konwertujemy modele biznesowe naszych spółek w taki sposób, aby ich przychody pochodziły ze sprzedaży produktów, a nie wyłącznie usług — podkreśla Konrad Pankiewicz. Szefowie K2 Internet — spółki, która jeszcze niedawno była wyraźnie większym graczem niż ADV, mają w tym roku zdecydowanie gorsze nastroje. Co prawda, K2 za półrocze pokazała ponadmilionowy zysk, ale był to efekt przeszacowania wartości Audioteki, która znalazła inwestora. Gdyby nie księgowa zmiana, grupa byłaby wyraźnie pod kreską. A to zysk netto spadł o ponad 40 proc. Przychody K2 wzrosły nieznacznie i stanowią niecałe 60 proc. półrocznej sprzedaży w ADV.

— Nasze wyniki odzwierciedlają negatywną zmianę warunków, panujących na rynku usług reklamowych i marketingowych — tłumaczą przedstawiciele K2 Internet. Co nie znaczy, że K2 także nie idzie w stronę technologii. Najnowszy projekt, mający wciągnąć K2 na biznesowe szczyty, to Oktawave.

Chmura i klej

Oktawave jest szybką chmurą obliczeniową, którą wykorzystywać mają firmy prowadzące np. handel w sieci. Na jej rozwój K2 przeznaczy m.in. 6 mln zł z emisji akcji. Projekt Oktawave ma przynosić pierwsze większe przychody jeszcze w tym roku. Być może w tym samym czasie usłyszymy o kolejnych technologicznych inwestycjach giełdowego CAM Media. To spółka wyrosła z rynku reklamy zewnętrznej, jej twórcy zaczynali m.in. od oklejania autobusów siatkami reklamowymi. I tak jak dekadę z okładem temu martwili się, czy klej wytrzyma, tak teraz zastanawiają się, jak skleić nowinki technologiczne z obecnym profilem działalności CAM Media. Półrocze spółka zamknęła stratą.

— Pamiętajmy jednak, że rynek outdooru nie zniknie, zawsze będziemy wychodzić z domu i rozglądać się po ulicy — przekonuje Krzysztof Przybyłowski, prezes spółki.

Przyznaje, że czarnym koniem w portfolio CAM Media ma być Brand24, wyspecjalizowany w monitoringu trendów w mediach społecznościowych. Stan na dziś jest taki, że CAM ma 41 proc. udziałów w Brand24. Jednak nie jest tajemnicą, że ma chrapkę na więcej. Notowany na NewConnect MediaCap, właściciel m.in. warszawskiej agencji reklamowej Scholz & Friends, też chce przejmować spółki technologiczne.

— Od kilku kwartałów zarabiamy, poprawiamy wyniki. Bierzemy więc na celownik spółki technologiczne, szukamy okazji do przejęć. To nie jest przy tym tak, że my w ten sposób gonimy przyszłość. Ona już nas dogoniła, niejednokrotnie korzystamy z technologii zewnętrznych firm — tłumaczy Jacek Olechowski, prezes MediaCap.