Informowaliśmy niedawno, że rząd Wielkiej Brytanii oraz dziennik Guardian wycofały z należącego do Google serwisu YouTube swoje reklamy, gdy okazało się, że pojawiają się one w towarzystwie nagrań wideo, które uznano za niestosowne. W ich ślad poszedł również Times of London, którego reklamy pojawiały się m.in. w towarzystwie treści nacjonalistycznych. Podobne powody swojej decyzji podał Marks and Spencer.

- Aby zapewnić bezpieczeństwo marki wstrzymujemy aktywność na platformach Google dopóki problematyczne kwestie nie zostaną rozwiązane – powiedział rzecznik spółki.
Dziennik The Times ustalił, że pojawianie się reklam znanych firm w pobliżu ekstremistycznych treści może powodować niezamierzone wspieranie ich finansowo.