Marvipol na nowo ułoży biznes

  • Emil Górecki
opublikowano: 10-02-2014, 08:42

Klarowny podział działalności, zakupy działek i emisja obligacji — tak widzi przyszłość spółki jej nowy menedżer.

Paweł Szymański, były prezes Ruchu i DM Banku Handlowego, a także wiceprezes PKN Orlen i CTL Logistics, od ponad miesiąca jest wiceprezesem Marvipolu. Spółka najczęściej jest kwalifikowana do grona deweloperów, choć zajmuje się także importem brytyjskich aut wyższej klasy oraz ma sieć myjni samochodowych. W 2012 r. import samochodów dał Marvipolowi 250 mln zł przychodu i 13,7 mln zł zysku operacyjnego. Z deweloperki grupa miała 111 mln zł przychodów i 8,9 mln zł zysku. Po trzech kwartałach 2013 r. część samochodowa przyniosła 18,5 mln zł zysku operacyjnego, a mieszkaniówka 5,5 mln zł.

— Między tymi segmentami nie ma żadnych oczywistych synergii. Już w najbliższym czasie chciałbym je wyraźnie oddzielić na poziomie sprawozdawczym, by biznes grupy Marvipol był przejrzysty i łatwy w analizie. Rozważamy kilka scenariuszy rozwoju. Najbardziej ekstremalnym wariantem byłby podział Marvipolu lub upublicznienie spółek deweloperskiej i motoryzacyjnej pod wspólną czapką holdingową. Segment myjni nie wydaje się szczególnie perspektywiczny — mówi Paweł Szymański.

Marvipol sprzedał w 2013 r. 554 mieszkania. To oznacza 80-procentowy wzrost w porównaniu z 2012 r. W styczniu 2014 r. spółka znalazła chętnych na 88 lokali, niemniej powtórzenia tak wysokiej dynamiki już się nie spodziewa.

— Powinniśmy sprzedać około 600 mieszkań. Obecnie mamy pięć inwestycji na zaawansowanym etapie budowy i w zdecydowanej większości wyprzedane. Bardzo dobrze sprzedaje się pierwszy etap osiedla przy ul. Kłobuckiej. To będzie nasza lokomotywa. Jeśli popyt się utrzyma, w tym roku być może rozpoczniemy sprzedaż drugiego etapu. By uzupełnić ofertę, musimy jednak kupić jedną lub dwie działki. Powinny być mniejsze — na projekty liczące 20-30 tys. mkw. mieszkań. Zależy nam, by były w pewnym stopniu przygotowane do budowy, bo to obniża ryzyko przeciągania postępowań administracyjnych. Być może marża będzie niższa, ale nie stracimy czasu — mówi wiceprezes Marvipolu.

Ubiegły rok pod względem finansowym był dla Marvipolu trudny. Spółka miała do spłaty 112 mln zł obligacji. Na 2014 r. pozostało tylko 30,8 mln zł, w dodatku spółka będzie księgowała duże przychody z tytułu oddawanych do użytku mieszkań.

— Bieżące przepływy pozwolą nam spłacać zadłużenie. Zakup działek chcemy sfinansować w pierwszej kolejności z kredytu refinansowego na Prostą Tower. Budynek jest obecnie wart około 100 mln zł, a ciążący na nim kredyt to jedynie 30 mln zł. Kolejnym źródłem może być emisja obligacji. Ale zrobimy ją wyłącznie w celach rozwojowych, a nie rolowania — zapewnia Paweł Szymański.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu