Masz kredyt? Zrób wszystko, żeby go spłacić!

Katarzyna Siwek, Paweł Majtkowski
opublikowano: 2008-12-02 14:06

Osoby spłacające kredyty lub planujące je zaciągnąć powinny przygotować się na oczekiwane spowolnienie polskiej gospodarki w przyszłym roku, aby uniknąć załamania domowych finansów. Warto zorientować się, czy bank oferuje tzw. wakacje kredytowe, wykupić ubezpieczenie od utraty pracy, a przede wszystkim połączyć spłatę kredytu z oszczędzaniem.

Stopa bezrobocia w Polsce spadła w październiku do 8,8%. Nowych miejsc pracy w gospodarce co prawda wciąż przybywa, jednak tempo wzrostu jest wyraźnie mniejsze niż na początku tego roku. W październiku nowych miejsc pracy było o 3,6% więcej niż przed rokiem podczas, gdy w szczytowym momencie, w styczniu tego roku, wzrost wynosił 5,9%. Spowolnienie widać też w obszarze wynagrodzeń, chociaż tu, mimo spadku, tempo wzrostu jest wciąż wysokie. W październiku roczne tempo wzrostu wynagrodzeń spadło poniżej 10%, a w szczytowym momencie, w lutym br., wynosiło 12,8%.

Przewiduje się, że w efekcie spowolnienia gospodarczego na świecie, polska gospodarka zwolni w przyszłym roku, chociaż prognozy są bardzo rozbieżne. Zweryfikowane założenia do budżetu na przyszły rok wskazują na spadek tempa wzrostu PKB do 3,7%. W trzecim kwartale 2008 r. gospodarka rozwijała się w tempie 4,8%. Spowolnienie gospodarcze może przełożyć się na rynek pracy. Dlatego osoby już spłacające kredyty, bądź planujące je zaciągnąć, które mogą znaleźć się w sytuacji zagrożenia utratą pracy, powinny wcześniej pomyśleć o odpowiednim zabezpieczeniu.

Wakacje kredytowe

Jednym ze sposobów na odroczenie spłaty rat kredytu są tzw. wakacje kredytowe. To rozwiązanie sprawdza się w sytuacji problemów finansowych, które mogą trwać maksymalnie kilka miesięcy. Wakacje są dostępne dla kredytobiorców, którzy spłacają zadłużenie hipoteczne. Z tej możliwości nie mogą skorzystać osoby spłacające kredyty gotówkowe. W wypadku tych ostatnich banki nie dają możliwość zawieszenia spłaty. Te kredyty są jednak zaciągane na mniejsze sumy i krótszy okres niż kredyty hipoteczne, dlatego ich spłata dla większości kredytobiorców jest łatwiejsza.

Wakacje kredytowe to nic innego, niż kilka miesięcy wolnego w spłacie. Parametry takich „wakacji" w poszczególnych bankach bardzo się od siebie różnią, każdy kredytobiorca powinien dokładnie zapoznać się z warunkami oferowanymi przez bank, w którym spłaca kredyt.

W wielu bankach wakacje kredytowe to nie jest prawdziwy okres bez rat kredytu. W prawie połowie banków zawieszeniu ulega bowiem tylko cześć kapitałowa raty kredytu, klient musi natomiast spłacać w całości odsetki. Jeśli zatem spłacamy kredyt w ratach równych i wakacje następują w początkowych latach spłaty kredytu, to może się okazać, że rata spadnie tylko nieznacznie.

W większości banków skorzystanie z wakacji kredytowych powoduje wydłużenie okresu spłaty kredytu o okres zawieszenia rat. Alternatywą jest sytuacja, gdy pozostałe raty ulegają zwiększeniu, natomiast okres kredytowania nie jest wydłużany. Większość banków za skorzystanie z wakacji wymaga zapłaty prowizji. Banki pobierają od klienta opłatę, jak za każdą inną zmianę umowy kredytowej. Najczęściej jest to kwota 150 zł.

Przezorny kredytobiorca jest ubezpieczony

Osoby, które wcześniej zawarły odpowiednią umowę, mogą skorzystać z ubezpieczenia od bezrobocia. Takie ubezpieczenia były i są oferowane przez większość banków jako dodatek do kredytu. W części banków mają one charter obowiązkowy i klient musi je wykupić by uzyskać kredyt.

Ubezpieczenie działa w ten sposób, że gdy kredytobiorca traci pracę, ubezpieczyciel pokrywa za niego określona liczbę rat kredytu. We wszystkich bankach, poza Santanderem, jest to 12 miesięcy. Jednak do uzyskania odszkodowania, nie wystarczy po prostu stracić pracę. W przypadku wszystkich polis warunkiem wypłaty świadczenia jest rejestracja w urzędzie pracy i uzyskanie statusu bezrobotnego.

Tak, jak w każdym ubezpieczeniu należy dokładnie zapoznać się z ogólnymi warunkami, a w szczególności z sytuacją, kiedy odpowiedzialność ubezpieczyciela jest wyłączona. Będzie tak na przykład wówczas, gdy zostaniemy zwolnieni z naszej winy lub utrata pracy nastąpi na skutek działania „siły wyższej" takiej jak np. trzęsienie ziemi. Warto zwrócić uwagę na to, że czasami ubezpieczyciele zastrzegają sobie często prawo podwyższenia składki w trakcie trwania ubezpieczenia. Wysokość składki stanowi zwykle odsetek zadłużenia pozostałego do spłaty. Przykładowo, w Reiffesien Banku jest to 0,25% kwoty zadłużenia rocznie, a w PKO BP 0,7% rocznie, przy czym okres ubezpieczenia jest zwykle kilkuletni.

Polisę na wypadek bezrobocia można zawrzeć tylko w momencie zawarcia umowy kredytowej. Późniejsze wykupienie takiego ubezpieczenia do kredytu nie jest możliwe. Banki i ubezpieczyciele chronią się w ten sposób, przed umowami zawieranymi przez osoby, które spodziewają się, że stracą pracę w najbliższym okresie. Ubezpieczenia od utraty pracy są oferowane za pośrednictwem banku, który udziela kredytu. Wyjątkowo zdarzają się ubezpieczenia, które można dołączyć do dowolnego kredytu hipotecznego. Taki produkt oferuje m.in. InterRisk.

Oszczędności najlepszym zabezpieczeniem

Najlepszą alternatywą dla ubezpieczenia od bezrobocia jest po prostu inwestowanie systematycznie środków na „czarną godzinę" jaką może być utrata pracy. W ten sposób klient banku może samodzielnie zapewnić sobie finansowe bezpieczeństwo. Niestety, w sytuacji bezpośredniego zagrożenia utratą pracy najczęściej jest już za późno by oszczędzać. Dlatego warto zacząć robić to wcześniej.

Katarzyna Siwek, Paweł Majtkowski
Autorzy są analitykami Expandera