Maxcom liczy na seniorów

opublikowano: 08-06-2017, 22:00

Producent i dystrybutor telefonów komórkowych za pieniądze z oferty publicznej chce się rozwijać w Europie. Na razie rozwija się na kredyt.

Do poniedziałku, 12 czerwca, inwestorzy indywidualni mogą składać zapisy na akcje Maxcomu, wywodzącego się z Tych producenta i dystrybutora telefonów komórkowych. We wtorek ustalona ma być ostateczna liczba oferowanych akcji oraz ich cena, a 30 czerwca spółka ma pojawić się na GPW.

— Pieniądze od inwestorów pomogą nam wykorzystać pojawiającą się szansę ekspansji — mówi Arkadiusz Wilusz, prezes Maxcomu.
Wyświetl galerię [1/2]

— Pieniądze od inwestorów pomogą nam wykorzystać pojawiającą się szansę ekspansji — mówi Arkadiusz Wilusz, prezes Maxcomu. Fot. Marek Wiśniewski

— Działamy na rynku, na którym praktycznie nie ma ograniczeń w zakresie globalnego rozwoju. Zamierzamy wykorzystać dotychczasowe doświadczenia i rozszerzyć działalność na kolejne kraje oraz wprowadzać następne innowacyjne urządzenia, takie jak smartfony dla seniorów. Pieniądze od inwestorów pomogą nam wykorzystać pojawiającą się szansę ekspansji — mówi Arkadiusz Wilusz, prezes Maxcomu.

Spółka oczekuje, że z oferty zdobędzie netto około 45 mln zł. Ponad połowa tej kwoty ma pójść na wprowadzenie na rynek nowych produktów w dotychczasowych liniach biznesowych. Na ekspansję zagraniczną Maxcom chce przeznaczyć 15 mln zł (dwie trzecie na zakup działających firm z branży, resztę na uruchomienie własnych przedstawicielstw handlowych), 5 mln zł pójdzie na wprowadzenie na rynek smartfona dla seniorów z autorskim oprogramowaniem, a 2 mln zł na rozwój akcesoriów do telefonów. Obecnie Maxcom jest kontrolowany przez braci Arkadiusza i Andrzeja Wiluszów.

Ten pierwszy, który jest też prezesem, ma 90 proc. kapitału, a drugi — wiceprezes — kontroluje 10 proc. Obaj zamierzają sprzedać w ofercie część swoich pakietów za około 15 mln zł. Przy założeniu, że w IPO sprzedane zostaną wszystkie oferowane akcje, Arkariusz Wilusz nadal będzie kontrolował spółkę, dysponując 61,2-procentowym pakietem. Biznes Maxcomu opiera się na projektowaniu prostych telefonów komórkowych, zamawianiu ich u producentów w Chinach i sprzedawaniu bezpośrednio polskim operatorom komórkowym lub sieciom marketów. W ubiegłym roku spółka miała 109,2 mln zł przychodów ze sprzedaży, czyli o 116,5 proc. więcej niż rok wcześniej.

Prawie 80 proc. przychodów pochodzi z Polski, ale spółka sprzedaje też telefony (głównie przeznaczone dla seniorów) w innych krajach regionu, a także w Europie Zachodniej i Skandynawii. Spółka w ostatnich latach wypłacała dywidendę i — jak podaje w prospekcie — „zarząd jest przychylnie nastawiony do możliwości rekomendowania wypłaty dywidendy, począwszy od podziału ewentualnego zysku za rok 2017”. Do akcjonariuszy miałoby trafiać minimum 25 proc. zysku netto. Zarządzający TFI, z którymi rozmawialiśmy, zwracają uwagę na to, że dynamiczny wzrost skali działania spółki jest finansowany dzięki długowi. Zgodnie z prospektem na koniec ubiegłego roku zobowiązania krótkoterminowe spółki z tytułu kredytów i pożyczek wynosiły 20,3 mln zł, czyli były o 135 proc. wyższe niż rok wcześniej. Na koniec pierwszego kwartału tego roku zobowiązania z tego tytułu wynosiły już 27 mln zł. Główny kredytodawca spółki to BZ WBK, który jest też oferującym akcje w IPO.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Maxcom liczy na seniorów