- Klienci wydają się zdeterminowani do nie kupowania nowych aut dopóki cena ropy nie spadnie – mówi Takeshi Fushimi, szef Jada, stowarzyszenia dilerów samochodowych.
W maju wydatki Japończyków spadły o 3,2 proc. Najmocniej od września 2006 r. To skutek rekordowych cen na stacjach benzynowych (za litr benzyny płacono 1,64 USD).
Zdaniem stowarzyszenia, w tym roku sprzedaż samochodów w Japonii spadnie o 1,2 proc., do 5,32 mln sztuk.