Mazowsze chce do Polski Wschodniej

opublikowano: 07-04-2019, 22:00

Nowy podział statystyczny województwa daje nadzieje na większe fundusze z UE. Na razie tylko hipotetycznie.

W marcu wspólne stanowisko w sprawie przyjęcia jednego programu operacyjnego dla Mazowsza podpisali Adam Struzik, marszałek regionu, i Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy. Nowy program operacyjny będzie finansowany z dotacji unijnych w nowej siedmioletniej perspektywie budżetowej, która zacznie się w 2021 r.

— My, samorządowcy współtworzący metropolię warszawską, chcemy współpracować i brać współodpowiedzialność za rozwój regionu. Chcemy angażować się na każdym etapie powstawania dokumentów strategicznych i operacyjnych dla nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej opartej na realnym i rozsądnym harmonogramie — mówi Rafał Trzaskowski.

Samorządowcy liczą, że po wyborach do Parlamentu Europejskiego będzie jeszcze szansa na renegocjowanie budżetu unijnego, który dzisiaj jest dla Polski niekorzystny. Marszałek województwa życzyłby sobie, aby przy podziale dotacji uwzględnić nowy podział statystyczny Mazowsza. Jego zdaniem tylko w ten sposób można wykorzystać szansę regionu na większe wsparcie.

— Kandydaci na nowych europarlamentarzystów powinni walczyć o lepszy budżet. Ten zaproponowany oznacza dużą redukcję w obszarze polityki spójności i wspólnej polityki rolnej. Jest niekorzystny dla Polski. Ukazały się już nowe raporty statystyczne, które pozwalają na uwzględnienie różnic w rozwoju pomiędzy Warszawą a pozostałą częścią województwa — mówi Adam Struzik.

Dodaje, że w interesie Mazowsza jest włącznie go (bez Warszawy) do programu Polska Wschodnia. Ostanie dane Eurostatu pokazują, że wartość PKB na mieszkańca w nowym regionie warszawskim stołecznym stanowiła w 2017 r. już 152 proc. średniej UE, podczas gdy w pozostałej części województwa jedynie 59 proc. Urząd marszałkowski podkreśla, że dysproporcja pomiędzy obiema częściami województwa jest największą w kraju i jedną z największych w Europie.

„Część województwa mazowieckiego w rzeczywistości kwalifikuje się do najbiedniejszych, a nie najbogatszych części kraju i Europy. Dlatego radni województwa apelowali ostatnio również o objęcie Mazowsza bez Warszawy Programem Operacyjnym Polska Wschodnia. Wskaźniki PKB na mieszkańca w wybranych podregionach, objętych programem Polska Wschodnia, są wyższe niż np. w podregionie radomskim, który w 2016 r. osiągnął jedynie 67,8 proc. średniej krajowej, podczas gdy podregion olsztyński — 80,2 proc., białostocki — 82,1 proc., lubelski — 92,1 proc., a kielecki — 67 proc. Wszystkie wymienione podregiony objęte są wsparciem w ramach programu” — informuje Urząd Marszałkowski.

— Nigdy nie uda się zmniejszyć dysproporcji między Warszawą a resztą województwa, jeśli region nie będzie mógł otrzymywać dodatkowego wsparcia, podobnego do tego, jakie mają Podlasie, Lubelszczyzna, Warmia i Mazury czy Kielecczyzna — uważa Wiesław Raboszuk, wicemarszałek Mazowsza.

59 proc. Tyle unijnej średniej stanowi PKB na mieszkańca Mazowsza, jeśli wyłączy się Warszawę. Przez lata region był traktowany jako najbogatszy w Polsce i z tego powodu płacił m.in. tzw. janosikowe na rzecz innych województw.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy