Mazowsze daje odpór haraczowi

Jacek ZalewskiJacek Zalewski
opublikowano: 2013-09-17 00:00

Chory jest system pożyczek udzielanych Mazowszu awaryjnie z budżetu państwa po to, by mogło ono zapłacić owemu budżetowi należność Janosikowego

Zmaterializowała się zapowiedź sprzed dwóch miesięcy, którą komentowaliśmy tytułem reprodukowanym poniżej. Województwo mazowieckie na dwie wakacyjne raty tzw. janosikowego jeszcze wygospodarowało 110 mln zł. Ale wczoraj, zamiast kolejnych 55 mln zł należnych za wrzesień, przelało na konto resortu finansów zaledwie… 127 tys. zł z groszami, czyli 0,23 proc.

Więcej wolnych pieniędzy na koncie po prostu nie ma.

Mechanizm owego wyrównawczego haraczu, w którym Mazowsze pozostaje jedynym płatnikiem netto, jest skomplikowany, ale w jednym aspekcie zasługuje na miano wręcz paranoicznego — otóż transze janosikowego są stałe i w ogóle nie uwzględniają radykalnego zmniejszenia się w trakcie roku dochodów samorządu.

Całokształtu rozliczeń między kasą państwa a kasą największego województwa niedługo nikt już nie ogarnie.

Chory jest system pożyczek udzielanych Mazowszu awaryjnie z budżetu państwa po to, by mogło ono zapłacić owemu budżetowi należność. Towarzyszące tym operacjom opłaty i odsetki będą kamieniem dodatkowo obciążającym dług sektora publicznego.

Zdumiewa bezradność w tej sprawie premiera Donalda Tuska. O archaiczności stworzonego w roku 1998 janosikowego szef rządu wie od lat. Jednak nie potrafi wyegzekwować od ministra Jacka Rostowskiego uczciwego mechanizmu rozliczeń, który poparliby także terenowi posłowie PO.

Obiecuje wypracowanie mechanizmu ulżenia Mazowszu i zastąpienia innym regionom ubytków przez budżet państwa — ale dopiero od roku 2015. W pracach nad budżetem 2014 temat w ogóle nie zaistniał…