Mazowsze: kolej na kolej

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2004-02-04 00:00

Na Mazowszu jeszcze w tym roku ma powstać spółka do organizacji transportu kolejowego. Do 2006 r. samorząd zainwestuje w nią 200 mln zł.

Mazowiecki urząd marszałkowski zabrał się do reorganizacji kolei na Mazowszu. Samorząd liczy na część pieniędzy z 550 mln zł przyznanych przez Sejm na dofinansowanie przewozów regionalnych. Zostałyby one przeznaczone na utworzenie oraz inwestycje nowej spółki, która od 2005 r. zajmie się organizacją pasażerskiego transportu kolejowego na Mazowszu.

Ogony do wycięcia

Bogusław Kowalski, wicemarszałek województwa mazowieckiego, liczy, że spółka powstanie w drugiej połowie tego roku.

— Uchwała sejmiku zakłada utworzenie firmy, która będzie wykonywać wszystkie zadania związane z organizacją i dotowaniem przewozów regionalnych. Przygotowujemy plan jej utworzenia i działania. Kluczem jest rozkład jazdy. Analiza opłacalności połączeń będzie gotowa do końca czerwca. Usamorządowienie przewozów zejdzie też na szczebel powiatów i gmin. Część nierentownych połączeń zostanie zamknięta. Chyba że będą do nich dopłacać władze powiatowe. Samorząd województwa musi w pierwszej kolejności inwestować w linie strategiczne — mówi Bogusław Kowalski.

Udziałowcem spółki będą PKP, które wniosą tabor i prawdopodobnie część pracowników. Niewykluczone, że w projekcie będzie też uczestniczyć Miasto Gmina Warszawa, zainteresowana m.in. modernizacją odcinka Otwock-Warszawa i stworzeniem na nim naziemnej linii metra. Warszawa jeszcze analizuje propozycję.

Prywatna przyszłość

— W przyszłości możliwa będzie sprzedaż części, a nawet wszystkich udziałów prywatnemu przewoźnikowi. Ale na razie to urząd marszałkowski powinien być większościowym udziałowcem spółki. Będziemy inwestować w tabor, więc chcemy mieć nad wszystkim kontrolę — przekonuje marszałek Kowalski.

Na dopłaty do transportu kolejowego samorząd województwa przeznaczył na ten rok 31 mln zł. Taka dotacja wystarczy, aby przewozy nie generowały strat. Na razie tylko 187 z 660 połączeń w regionie jest rentownych. Po reorganizacji systemu i zmodernizowaniu taboru transport lokalny ma zacząć przynosić zyski, a od 2006 r. dotacja zacznie się zmniejszać.

— Do 2006 r. za blisko 200 mln zł chcemy kupić 10 pociągów elektrycznych o pojemności do 1000 osób. 50 mln zł przeznaczamy z własnej kasy. Reszta będzie pochodzić z funduszy i programów pomocowych. Uważam, że do samorządów, a nie PKP, powinny też trafić pieniądze przyznane przez Sejm na modernizację taboru — mówi Bogusław Kowalski.

Możesz zainteresować się również: