W 2011 r. przedsiębiorcy z regionu o dotacje zawalczą trzy razy. Kasa popłynie m.in. na badania i ekologię.
Choć województwo mazowieckie rozdysponowało już większość dotacji, które dostało z Unii Europejskiej na lata 2007-2013, w tym roku kilka okazji na zdobycie unijnej kasy jeszcze się nadarzy. Gra będzie warta świeczki: do firm, samorządów i instytucji otoczenia biznesu popłynie 37,5 mln EUR.
Przedsiębiorcy będą mogli startować w trzech z sześciu konkursów, które przypadną na pierwszą połowę roku. Pierwszy wystartuje w kwietniu, a zakończy się w maju. Nagrodą w wiosennej rywalizacji będzie część z 5 mln EUR, które popłyną na rozwój współpracy na linii nauka–gospodarka.
— W konkursie przedsiębiorstwa będą mogły startować samodzielnie, w grupach lub wspólnie z jednostkami naukowymi. Najpierw dofinansujemy projekty badawcze. Jeśli ich realizacja zakończy się pomyślnie, firmy otrzymają pieniądze na wdrożenie ich wyników — tłumaczy Mariusz Frankowski, dyrektor departamentu strategii i rozwoju mazowieckiego Urzędu Marszałkowskiego.
Pozostałe dwa konkursy dla przedsiębiorstw wystartują w czerwcu i potrwają do lipca. Tym razem bój będzie się toczył o dofinansowanie na rozwój technologii informacyjnych i komunikacyjnych (do podziału będzie 5 mln EUR) oraz inwestycje w urządzenia ograniczające emisję zanieczyszczeń do środowiska (6 mln EUR).
Najwięcej — 10 mln EUR — region przeznaczy na działanie 2.1 Przeciwdziałanie wykluczeniu informacyjnemu. W szranki o pieniądze na dostęp do internetu staną szkoły, jednostki naukowe i samorządy. Pełny harmonogram konkursów można znaleźć na stronie eurokasa.pb.pl.