mBank obniżył prognozę wzrostu PKB w Polsce

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2020-03-09 10:14

Ekonomiści mBanku obniżyli z 2,8 do 1,6 proc. prognozę dynamiki PKB w Polsce w 2020 r. Nowa prognoza inflacji to 3,2 proc.

W uzasadnieniu napisano, że szybkie rozprzestrzenianie się wirusa w Europie będzie powodem wejścia strefy euro w recesję na przełomie I i II kwartału. 

Ernest Pytlarczyk od 1 kwietnia 2020 r. jest głównym ekonomistą Banku Pekao.
Fot: Marek Wiśniewski

- Nie oczekujemy V-kształtnego ożywienia z uwagi na fakt, ze odłożony popyt nie będzie mógł zostać szybko zaspokojony, a część utraconego strumienia wartości dodanej (turystyka, rozrywka, transport) praktycznie nie ma szans zostać w pełni nadrobiona - napisano w raporcie.

Ekonomiści przypominają, że doświadczenia ze znacznie mniejszej, krótszej i mniej destabilizującej dla aktywności ekonomicznej epidemii SARS wskazuje na długi (1-1,5 roku) powrót aktywności we wspomnianych branżach do punktu wyjścia.

mBank zakłada powolny powrót do normalności w drugim półroczy.

- Pakiety fiskalne znajdą póki co doraźne zastosowanie (poprawa płynności, chirurgicznie precyzyjne programy pomocowe dla spółek) lub pojawią się regionalnie w postaci rozluźnienia kryteriów dla deficytów (Włochy, Niemcy). Musi dojśc do silnego pogorszenia aktywności gospodarczej, aby pojawiła się wola polityczna ´ istotnego zwiększenia długu i impuls musi wyjść z Niemiec - zaznaczają ekonomiści. 

Drugim szokiem rynkowym jest brak zgody OPEC na cięcia produkcji, który sprowokował Arabię Saudyjską do gry "na wykrwawienie przeciwnika".

Cena ropy zareagowała mocnym spadkiem.

- Bardziej niż w Rosję (solidne rezerwy walutowe, nadwyżka w budżecie i na rachunku bieżącym) uderzy to w Iran, borykający się z kilkoma problemami jednocześnie. Niska cena ropy to także uderzenie w amerykańską ropę z łupków - dodaja ekonomisci mBanku. 

To, w połączeniu z rozwijającą się w USA epidemią może spowodować wejście tamtejszej gospodarki w recesję.

Co w Polsce?

Gospodarka będzie silnie hamować z powodu recesji w strefie euro i dalsze problemy popytu wewnętrznego. Konsumenci mogą zwiększyć oszczędności, natomiast inwestycje prywatne wyhamują - przewidują ekonomiści mBanku, którzy zrewidowali prognozę dynamiki PKB w 2020 r. z 2,8 do 1,6 proc.

Ożywienie w Europie, efekty bazowe, restart cyklu unijnego i tąpnięcie cen ropy oznaczać mogę jednak, że w 2021 r. dynamika PKB może być imponująca, zaznaczają eksperci.

Prognoza inflacji została obniżona z 3,8 do 3,2 proc. w tym roku, a w 2021 r. mBank spodziewa się powrotu wskaźnika do celu NBP (czyli 2,5 proc.).