Czytasz dzięki

mBank ucieka od srogiej kary

opublikowano: 08-03-2020, 22:00

Sąd pierwszej instancji po raz drugi wziął stronę mBanku i uchylił karę w wysokości 14,7 mln zł nałożoną przez prezesa UOKiK.

Sądowa potyczka między mBankiem a szefem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) o stosowanie zakazanych klauzul w umowach z klientami trwa już kilka lat. Właśnie zakończyła się trzecia runda, czyli powtórzone badanie sprawy przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK). Sędziowie uwolnili bank od kary finansowej, składającej się z dwóch części: 11,8 mln zł za stosowanie postanowień wpisanych do rejestru klauzul niedozwolonych i 2,9 mln zł za stosowanie niedozwolonych zapisów w umowach o prowadzenie indywidualnych kont emerytalnych (IKE).

mBank
Zobacz więcej

mBank fot. WM, Puls Biznesu

Uzasadniając ustnie wyrok, sąd stwierdził, że bank zaniechał praktyki polegającej na stosowaniu zakazanego zapisu w umowach o IKE, co należy uwzględnić przy ocenie kary nałożonej na firmę. Podkreślił też, że prezes UOKiK w uzasadnieniu decyzji niedostatecznie wyjaśnił mechanizm wyliczenia kary. Strony czekają na pisemne uzasadnienie orzeczenia.

— Decyzja w sprawie apelacji zostanie podjęta po uzyskaniu i analizie pisemnego uzasadnienia wyroku — mówi Tomasz Kwiatkowski z biura prasowego UOKiK. Bank nie chce się wypowiadać.

— Nie będziemy komentować — mówi Krzysztof Olszewski, rzecznik mBanku.

SOKiK (sąd okręgowy w Warszawie) po raz pierwszy zajmował się sprawą w 2017 r. Trafiła do niego wskutek odwołania mBanku od decyzji prezesa UOKiK z 2012 r. Szef urzędu stwierdził w niej, że bank stosuje postanowienia umowne wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych i za to nałożył karę wysokości 11,8 mln zł. Uznał również, że bank narusza zbiorowe interesy konsumentów poprzez stosowanie zakazanej klauzuli w zakresie prowizji i opłat, za co ukarał go 2,9 mln zł. Łączna sankcja wyniosła 14,7 mln zł. Bank od początku twierdził, że działał zgodnie z prawem i odwołał się do SOKiK. Opłaciło się — w 2017 r. uzyskał korzystny wyrok. Sędziowie powołali się

Uzasadniając ustnie wyrok, sąd stwierdził, że bank zaniechał praktyki polegającej na stosowaniu zakazanego zapisu w umowach o IKE, co należy uwzględnić przy ocenie kary nałożonej na firmę. na pogląd Sądu Najwyższego, że zakaz stosowania klauzul wpisanych do rejestru niedozwolonych dotyczy tylko firmy, która była stroną postępowania zakończonego tym wpisem, a mBank nią nie był. Prezes UOKiK odwołał się do sądu apelacyjnego, który w 2018 r. uchylił wyrok SOKiK i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane