Pozew został złożony przez grupę ponad 1,2 tys. frankowiczów.

mBank zdecydował się wycofać apelację od wyroku z uwagi na fakt, że sprawa, która trafiła do sądu już w 2010 r., w kolejnych latach "znacząco oddaliła się od istoty sporu" - podał bank.
Spór dotyczył ustalenia, że mBank ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą z tytułu nienależytego wykonywania umów - pobierania wyższych kwot oprocentowania kredytów niż w sytuacji, gdyby umowa była wykonywana poprawnie.
"Wyrok Sądu Okręgowego w obecnych warunkach w naszej ocenie daje szansę na rozstrzygnięcie tej sprawy wokół kwestii, której w rzeczywistości dotyczyła. Od początku była nią zasada ustalania oprocentowania przez bank, a nie to, czy umowy były ważne" - głosi stanowisko mBanku.
Po umorzeniu postępowania przez Sąd Apelacyjny w Łodzi, nastąpi uprawomocnienie się wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi.
"Z treści wyroku oraz jego uzasadnienia wynika stałe oprocentowanie umów kredytowych hipotecznych indeksowanych do waluty obcej na poziomie oprocentowania z dnia uruchomienia kredytu. W dzisiejszych warunkach takie rozstrzygnięcie w tej sprawie można potraktować jako kompromisowe" - uważa bank.