MCI musi walczyć w sądzie

Jarosław Królak
12-09-2006, 00:00

Skarb państwa nie chce ugody z MCI w sprawie JTT. Strony już prężą muskuły przed szykującym się procesem sądowym.

Wszystko wskazuje na to, że będziemy świadkami bezprecedensowego pod względem żądanego odszkodowania procesu firmy z państwem. Sądowa batalia o rekordowe 40 mln zł rekompensaty za rozłożenie przez fiskusa JTT, producenta komputerów, może rozpocząć się jeszcze w tym miesiącu. Dlaczego? Bo wrocławski Urząd Kontroli Skarbowej (UKS) nie poczuwa się do winy za zniszczenie JTT i nie chce zawrzeć ugody z MCI Management, byłym akcjonariuszem producenta pecetów.

— Żądania MCI są wysoce wątpliwe. Nie wiadomo, w jaki sposób wyliczono tę astronomiczną kwotę odszkodowania. Nasz klient, UKS Wrocław, nie zamierza zawierać ugody, a my uważamy, że to słuszna decyzja. W naszej ocenie skarb państwa nie ponosi odpowiedzialności w tej sprawie. Nie obawiamy się ewentualnego procesu sądowego, gdyż argumenty są po naszej stronie — przekonuje Marcin Dziurda, prezes Prokuratorii Generalnej.

Co na to MCI?

— Pojutrze jest drugie sądowe posiedzenie w sprawie ugody. Jeżeli UKS i Prokuratoria Generalna nie zmienią zdania, we wrześniu skierujemy pozew do sądu. Prawdę mówiąc, spodziewaliśmy się takiego obrotu sprawy — mówi Andrzej Lis, dyrektor inwestycyjny MCI.

Giełdowy holding żąda prawie 40 mln zł odszkodowania za straty poniesione na akcjach JTT, firmy, która w 2004 r. zbankrutowała po błędnych decyzjach wrocławskich urzędników skarbowych. 10 mln zł to bezpośrednia strata na różnicy cen akcji. MCI zakupił je za 10,2 mln zł. Musiał je sprzedać za 45 tys. zł. Strata wynikała ze spadku ceny akcji w wyniku niszczenia firmy przez fiskusa. Organy skarbowe zarzuciły producentowi komputerów obchodzenie prawa w celu wyłudzania zwrotów podatku VAT. JTT eksportowało pecety za granicę, a następnie importowało je do kraju z 0-procentową stawką VAT. NSA oczyścił firmę z zarzutów, uznając, że prawa nie łamała. Było jednak już za późno i JTT upadło.

Natomiast 30 mln zł MCI żąda za utracone korzyści, czyli zyski, jakie przynosiłoby JTT, gdyby nadal działało. Jak się dowiedzieliśmy, oprócz MCI o odszkodowanie za upadek JTT wystąpiło 20 byłych drobnych akcjonariuszy. Domagają się średnio po kilkaset tysięcy złotych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / MCI musi walczyć w sądzie