MedFood tuczy się na dietetyce

Spółka obudowuje poradnie dietetyczne dodatkowymi usługami i produktami. W 2019 r. chce wejść na mały parkiet i szybko przeskoczyć na duży

MedFood zapewnia, że wokół dietetyki zbuduje biznes, jakiego świat nie widział. Z e-szkoleniami z użyciem hologramów, własnym wydawnictwem, mediami internetowymi i produkcją żywności od pola do stołu.

Marcin Marcinkiewicz, prezes MedFoodu, przekonuje, że tak kompleksowego podejścia do diety i zdrowego trybu życia nikt jeszcze nie oferuje, więc zarządzana przez niego spółka ma bardzo wiele do ugrania na rynku światowym.
Zobacz więcej

POLSKA TO ZA MAŁO:

Marcin Marcinkiewicz, prezes MedFoodu, przekonuje, że tak kompleksowego podejścia do diety i zdrowego trybu życia nikt jeszcze nie oferuje, więc zarządzana przez niego spółka ma bardzo wiele do ugrania na rynku światowym. Fot. Marek Wiśniewski

— W lutym tego roku przejęliśmy popularną w Warszawie i Bydgoszczy poradnię dietetyczną MedFood i na jej bazie budujemy kolejne usługi i produkty. Rynek health & wellness jest ogromny i nienasycony. Chcemy to wykorzystać i zdobyć znaczące udziały — nie tylko w Polsce, lecz także w Europie — mówi Marcin Marcinkiewicz, prezes MedFoodu i jeden z jego akcjonariuszy.

Do pozostałych należą osoby związane z IQ Partners, funduszem venture capital, i z wywodzącą się z Olsztyna grupą medialną WM.

Giełda mała i duża

W pierwszym półroczu 2019 ich grono się poszerzy, bo spółka planuje debiut na małym parkiecie.

— Chcemy początkowo pozyskać 2,5-3 mln na dalszy rozwój. Mała giełda to początek, w planach mamy osiągnięcie kapitalizacji w wysokości co najmniej 12 mln EUR, umożliwiającej przejście na duży parkiet. Nie chcemy na nie długo czekać. Intensywnie rośniemy — w tym roku stworzyliśmy własne media internetowe oraz przejęliśmy czasopismo o tematyce health & wellness, do naszych placówek stacjonarnych dokładamy dwa kolejne miasta [Olsztyn, który już funkcjonuje, oraz Białystok — red.], a w kolejnym planujemy start w wielu innych dzięki współpracy ze znanym sieciowym graczem medycznym — mówi Marcin Marcinkiewicz.

To m.in. otwieraniu kolejnych placówek mają posłużyć pieniądze z emisji.

— Już obsługujemy klientów spoza Polski, głównie z Wielkiej Brytanii. Tu widzimy jeszcze wielką przestrzeń do wzrostu i przygotowujemy się do oficjalnego wejścia na rozwinięte rynki europejskie. Pod kątem umiędzynarodowienia tworzone są też kolejne usługi i produkty firmy. Najpierw sprawdzamy je w Polsce, później dopracowujemy model, który będzie powtarzany za granicą — twierdzi Marcin Marcinkiewicz.

Tłumaczy, że klient zaczyna przygodę z firmą od konsultacji, w trakcie której chce się dowiedzieć od dietetyka, jak poprawić swój stan zdrowia albo po prostu żyć bardziej fit.

— Konsultacje mogą odbywać się stacjonarnie bądź przez internet, dzięki czemu jesteśmy w stanie obsługiwać klientów na całym świecie. Poza dietetykami mamy na pokładzie coachów i psychologów, którzy pomagają w skutecznym wprowadzaniu zaleceń dietetyków, ale też np. w wypracowaniu równowagi między pracą zawodową a życiem prywatnym. Oferujemy też szkolenia,online i tradycyjne, z szeroko pojętej tematyki zdrowego życia, odżywiania itd. Dzięki użyciu hologramów będziemy w stanie wkrótce zaoferować wręcz rzeczywisty kontakt z prowadzącym, umożliwi to nam też występy na różnych konferencjach na świecie. Kolejnym elementem tej układanki jest aplikacja mobilna, która będzie pomagała naszym klientom żyć zdrowo — przypominała o zaleceniach czy monitorowała pewne kwestie. Do tego potrzebne jest odpowiednie zaplecze IT i jest to kolejna rzecz, którą dofinansujemy dzięki debiutowi na giełdzie — mówi szef MedFoodu.

Konkurować z największymi

Spółka chce też zbudować dietetycznemu biznesowi zaplecze spożywcze — sprzedawać własną żywność i suplementy diety.

— Mamy już zespół badań i rozwoju, który od dłuższego czasu pracuje nad recepturami produktów spożywczych. Chcemy konkurować z takimi firmami, jak Sante czy Symbio. Na początku będziemy zlecać produkcję, ale mamy już zabezpieczone miejsce na zakład w okolicach Olsztyna. Tam też rozmawiamy o przejęciu farmy specjalizującej się w tradycyjnych metodach produkcji — mówi Marcin Marcinkiewicz.

Z pierwszymi produktami MedFood chce wystartować w przyszłym roku. Zamierza je sprzedawać w swoich placówkach i przez internet, korzystając z własnych mediów.

— Produkcja spożywcza to też idealny towar eksportowy. Wspierać każdą z naszych usług i każdy z produktów będą dodatkowo portale i czasopisma poświęcone tematyce lifestyle, których strategia również jest międzynarodowa. Na razie prowadzimy dwa portale — Familie.pl, który gromadzi społeczność rodziców, i Fitniefat.pl oraz czasopismo „Fit nie Fat”, ale to zaledwie zalążki tego, co będziemy tworzyć — twierdzi szef MedFoodu. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Diametralna zmiana

AGNIESZKA GÓRNICKA, prezes firmy badawczej Inquiry

Z niedawno przygotowanego przez nas raportu wynika, że zdrowe odżywianie nie jest postrzegane już przez konsumentów jako samo jedzenie. Interesuje ich całokształt — również aktywność fizyczna, poszukiwanie w życiu harmonii, właściwych relacji z ludźmi, włącznie z filozoficznym aspektem tego wszystkiego.

W ostatnich latach nastąpiła diametralna zmiana w podejściu do zdrowia — obecnie jesteśmy przekonani, że sami możemy sprawić, iż będziemy lepiej się czuć i wyglądać, a także, że to, co robimy teraz, ma wpływ na ten wygląd i samopoczucie w przyszłości. To całkowicie zmieniło zachowania konsumenckie, a więc rynek, dlatego też koncepcja MedFoodu łącząca różne elementy związane ze zdrowym życiem wydaje się bardzo ciekawa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / MedFood tuczy się na dietetyce