Medicalgorithmics ma być mniej amerykańskie

Spółka telemedyczna, która 99 proc. przychodów generuje w USA, w tym roku ma mocniej zaistnieć w Europie, zwłaszcza w Polsce.

Akcjonariusze Medicalgorithmics mogą z bólem serca patrzeć na giełdowy wykres spółki. Kapitalizacja producenta urządzeń do diagnostyki arytmii od początku tego roku skurczyła się o 40 proc., a kurs jest na najniższym poziomie od 2013 r., gdy spółka była jeszcze notowana na rynku NewConnect. Liczony w akcjach majątek kierującego Medicalgorithmics Marka Dziubińskiego (ma 11 proc. walorów) od szczytu notowań w lutym 2017 r. skurczył się z prawie 140 mln zł do niespełna 50 mln zł. Prezes nie sprawia jednak wrażenia przejętego i koncentruje się na przedstawianiu świetlanych perspektyw spółki.

— Celem jest wzrost w tempie 20 proc. rocznie. Niemal wszystkie przychody generujemy w USA, ale wchodzimy też do innych krajów. Rozpoczęliśmy sporo pilotaży w Polsce i w tym roku to właśnie ona będzie miała największy wpływ na wzrost przychodów poza naszym głównym rynkiem. Kontynuujemy też prace nad pozyskaniem kodów refundacyjnych w państwach Europy Zachodnie — kluczowe są zwłaszcza Niemcy i Wielka Brytania, rozwijamy również współpracę z partnerami handlowymi w krajach skandynawskich — mówi Marek Dziubiński.

W 2017 r. Medicalgorithmics miało 203 mln zł przychodów, o 60 proc. więcej niż rok wcześniej. To w dużej mierze efekt tego, że w przeciwieństwie do 2016 r. spółka przez cały rok konsolidowała wyniki amerykańskiego dystrybutora Medi- Lynx. W Polsce przychody nie przekroczyły 0,4 mln zł. Zysk na poziomie netto wyniósł 25,5 mln zł i był o 36 proc. niższy niż rok wcześniej. W tym roku Medicalgorithmics chce wprowadzić na rynek drugie urządzenie, obok dostarczanego od 2009 r. PocketECG. Już wkrótce w USA mają ruszyć wdrożenia pilotażowe przeznaczonego dla szpitali systemu Pocket ECG CRS. — Szacujemy, że zgodę Amerykańskiej Agencji ds. Leków otrzymamy w drugim kwartale — mówi Marek Dziubiński.

Oprócz rozszerzenia oferty produktowej spółka ma też rozszerzyć zespół.

— W USA zbudujemy nowy zespół sprzedażowy, który będzie obsługiwał dużych graczy na rynku medycznych, na przykład sieci szpitali dla weteranów. Do tej pory opieraliśmy się raczej na dużej liczbie małych klientów, teraz trochę to zmienimy. Mocniej ruszymy też z marketingiem naszych usług. Tu uczymy się od konkurentów, którzy — naszym zdaniem — maja gorsze produkty, ale potrafią je lepiej opakować i sprzedać — mówi Marek Dziubiński.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Medicalgorithmics ma być mniej amerykańskie