Megainwestycję ciągnie do strefy

opublikowano: 04-01-2016, 22:00

Pomorska SSE poprosiła Ministerstwo Rozwoju o 50 ha, na których Grupa Azoty Police chce zrealizować projekt za 1,7 mld zł

Policom, spółce z Grupy Azoty, coraz bliżej do realizacji megainwestycji — budowy największej w Europie instalacji do produkcji propylenu metodą PDH, zapowiedzianej w marcu ubiegłego roku. Jej koszty szacowane są na około 1,7 mld zł, a wzrost przychodów spółki — na 2 mld zł. Przy budowie zatrudnienie znajdzie tysiąc osób, a gdy instalacja ruszy, będzie przy niej na stałe pracować 200.

Dzięki inwestycji w Policach, której efekty będą widoczne w wynikach od 2019 r., Grupa Azoty, kierowana przez Pawła Jarczewskiego, zdywersyfikuje przychody. W 2014 r. wyniosły 9,8 mld zł — 2 mld zł przyniesie sprzedaż propylenu.
Zobacz więcej

NOWE ŹRÓDŁO:

Dzięki inwestycji w Policach, której efekty będą widoczne w wynikach od 2019 r., Grupa Azoty, kierowana przez Pawła Jarczewskiego, zdywersyfikuje przychody. W 2014 r. wyniosły 9,8 mld zł — 2 mld zł przyniesie sprzedaż propylenu. Marek Wiśniewski

— Wystąpiliśmy o objęcie 50 ha naszych terenów w Policach obszarem Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (PSSE). Od początku rozważaliśmy różne możliwości optymalizacji ekonomicznej projektu, w tym związane ze zwolnieniami podatkowymi w strefie — mówi Krzysztof Jałosiński, prezes spółki Grupa Azoty Police. W województwie zachodniopomorskim duzi inwestorzy mogą liczyć na zwolnienie z CIT wysokości 35 proc.

W przypadku bardzo dużych projektów, powyżej 50 mln EUR, całkowita pomoc publiczna jest jednak obliczana inaczej i niższa. Azoty zdecydowały się, by zakwalifikować do niej koszty wysokości 100 mln EUR, co oznacza 26,2 mln EUR maksymalnej pomocy, czyli nieco ponad 100 mln zł zwolnień podatkowych.

— Bardzo się cieszymy, to inwestycja, która znakomicie wpisuje się w jeden ze strategicznych celów pomorskiej strefy — wspieranie innowacyjności. Właśnie przekazaliśmy wniosek do Ministerstwa Rozwoju — mówi Teresa Kamińska, prezes PSSE.

Wielka skala

Projekt przewiduje budowę instalacji do produkcji propylenu i bloku energetycznego oraz rozbudowę terminalu chemikaliów we własnym porcie w Policach. Skala inwestycji jest porównywalna z wybudowaniem zakładów chemicznych. Po jej zakończeniu Grupa Azoty zwiększy przychody o 2 mld zł rocznie (w 2014 r. wyniosły 9,8 mld zł), a zyski — o kilkaset milionów złotych.

Nowy terminal będzie obsługiwał największe w Polsce statki z LPG i dwukrotnie zwiększy zdolności operacyjne. Inwestycja zostanie zrealizowana w cztery lata, a jej wpływ na wyniki będzie widoczny w 2019 r.

— Dzięki takim inwestycjom w kluczowe półprodukty chemiczne budujemy innowacyjną polską chemię, konkurencyjną na całym świecie. Jednocześnie Grupa Azoty skutecznie realizuje strategię, stale budując wartość poprzez organiczny rozwój. Dywersyfikacji ulegnie struktura przychodów, która poprawi bezpieczeństwo biznesowe i pozwoli spółce wkroczyć w nowy segment rynku, charakteryzujący się innymi cyklami koniunktury. Grupa Azoty poszerzy asortyment produktowy i zyska nowe rynki zbytu — tak Paweł Jarczewski, prezes Grupy Azoty, komentował projekt w marcu 2015 r.

Importer eksporterem

Grupa Azoty będzie produkować 400 tys. ton propylenu. Zaspokoi całkowicie potrzeby własnych spółek (150 tys. ton) i stanie się ważnym europejskim eksporterem tego produktu. W 2013 r. Polska importowała 150 tys. ton propylenu, głównie z Niemiec (75 proc.), a także z Rosji, Azerbejdżanu i Czech. Na świecie jest 18 instalacji. Od 2009 r. zamknięto na Starym Kontynencie 15 rafinerii, a Międzynarodowa Agencja Energii prognozuje, że przerób ropy w latach 2013-20 zmniejszy się o dodatkowe 65 mln ton (10 proc.), co oznacza ograniczenie produkcji propylenu.

Niemcy już dziś mają deficyt na poziomie 850 tys. ton. Propylen jest wykorzystywany do produkcji m.in. tworzyw sztucznych. To baza dla półproduktów wykorzystywanych do wytwarzania alkoholi OXO (rozpuszczalniki,farby akrylowe), kwasu akrylowego (farby akrylowe, polimery superchłonne), polipropylenu stosowanego w przemyśle włókienniczym, samochodowym (zderzaki, obudowy akumulatorów) i produkcji opakowań (skrzynie, kontenery, folie).

Zawsze wygrani

Inwestycja w Policach to w pewnym sensie realizacja zawieszonego w 2015 r. wielkiego projektu petrochemicznego, który Azoty miały realizować z Grupą Lotos. W grudniu 2013 r. spółki podpisały porozumienie dotyczące petrokompleksu za 12 mld zł. Miały powstać instalacje krakingu parowego, produkcji polietylenu i aromatów. Jedna miała stanąć w Gdańsku w pobliżu rafinerii Lotosu, dwie pomocnicze — w Kędzierzynie i Tarnowie, gdzie znajdują się zakłady Azotów. Projekt Azotów może być największą w Polsce inwestycją przemysłową w tym roku.

W 2015 r. Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna przyciągnęła najwyższe kapitałowo inwestycje spośród 14 SSE — w 31 projektach spółki obiecały łącznie 1,1 mld zł. Z chemicznym projektem za 1,7 mld zł pomorska strefa miałaby w 2016 r. niemal murowane zwycięstwo. Rok wcześniej najlepsza w tej kategorii była strefa wałbrzyska, która objęła tereny pod wartą 3,2 mld zł inwestycję VW we Wrześni. © Ⓟ

OKIEM ANALITYKA

Krok w dobrym kierunku

DOMINIK NISZCZ

analityk Raiffeisen Centrobanku

Wniosek Grupy Azoty Police o wejście do specjalnej strefy ekonomicznej to dobra wiadomość. Świadczy o tym, że spółka gruntownie przemyślała realizację projektu. Po ogłoszeniu decyzji o inwestycji w marcu 2015 r. sprawa przycichła, teraz jest dowód, że posuwa się do przodu. Największe innowacyjne dla przemysłu projekty poszukują wsparcia, m.in. takiego, jakie oferują specjalne strefy ekonomiczne. Państwo chce ułatwiać inwestycje, które poprawią bilans handlowy kraju, a taki jest projekt Grupy Azoty, który umożliwi eksport propylenu do Niemiec. Dlatego pomysł spółki, by skorzystać ze zwolnień podatkowych, jest dobry.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu