Melanż kultur i tradycji

opublikowano: 30-05-2019, 22:00

Przedwojenna willa architekta, zamek Trzeciej Rzeszy i brutalistyczny dom gościnny dla naukowców w krakowskich Przegorzałach wkrótce przeistoczą się w nowoczesny, luksusowy kompleks hotelowy.

W Lesie Wolskim w Przegorzałach, na wapiennym wzgórzu w zachodniej części Krakowa znajdziemy niezwykły miks architektoniczny: willę z lat międzywojennych stylizowaną na średniowieczną basztę, hitlerowski zamek wzorowany na nadreńskich pałacach i późnomodernistyczny Dom Gościnny Uniwersytetu Jagiellońskiego, nawiązujący do brutalizmu.

Wyświetl galerię [1/8]

Fot. Paweł Ulatowski, materiały prasowe

Romantyczny klimat

Willę w kształcie baszty zbudował w 1928 r. Adolf Szyszko-Bohusz, architekt, naczelny konserwator Wawelu, zainspirowany prawdopodobnie rotundą świętych Feliksa i Adaukta na wzgórzu wawelskim. Kilkanaście lat później gestapo zabrało architektowi willę i obok niej, rękoma więźniów, postawiło Schloss Wartenberg, letnią rezydencję starosty dystryktu krakowskiego Otto von Wächtera, dziś znaną pod nazwą Zamek w Przegorzałach. Na początku lat 90. dołączył do nich masywny, toporny Dom Gościnny. W 1990 r. w Zamku w Przegorzałach, w którym już od kilku dekad mieściły placówki naukowe, pojawiła się restauracja U Ziyada — założył ją Ziyad Raoof, Kurd, który w 1977 r. wskutek represji reżimu Saddama Husajna uciekł najpierw do Turcji, potem trafił do Moskwy, a w 1986 r. dotarł do Krakowa. W latach 90. oprócz rozwijania znanej krakowianom restauracji zaczął tworzyć sieć ZR Hotele — hotele i restauracje w zabytkach — kupując i remontując nieruchomości. Spółka w czerwcu 2018 r. przejęła budynki w Przegorzałach, planując ich metamorfozę w luksusowe hotele.

— W Zamku w Przegorzałach zostanie stworzony pewien melanż kultur i tradycji, który wprowadzi romantyczny i nieco tajemniczy klimat — zapowiada Paulina Czurak, właścicielka pracowni architektonicznej Ideograf, odpowiadającej za projekt wnętrz obiektu.

Eksperyment, nawet kaprys

Willa mieszkalna, tzw. Baszta zwana też Odyńcem lub Zameczkiem, którą zbudował Adolf Szyszko-Bohusz, została wzniesiona na gruntach, które w 1916 r. ten wybitny architekt i konserwator zabytków kupił od kamedułów. Długo pracował nad projektem — ostateczna koncepcja była gotowa dopiero w 1925 r. Potem prace potoczyły się szybko — w 1929 r. renomowane fachowe czasopismo „Architekt” zaprezentowało zdjęcia ukończonej willi, która nawiązywała kształtem do średniowiecznej baszty. Na jej elewacji znalazły się dwa herby — Odyniec (rodu Szyszko-Bohusz) i Korab (żony architekta Stefanii z Rzepko-Łaskich). Przed wojną willę zdobiły też rzeźby przedstawiające Dianę i Krucyfiks wykonane przez Karola Muszkieta. Projekt, który można byłoby uznać za dziwaczny wybryk, wzbudzał pozytywne emocje w ówczesnym środowisku architektów. „Możnaby przypuszczać, że niepodobna dzisiaj użyć tej doszczętnie zdawałoby się wyzyskanej i zużytej maniery bez skompromitowania się i zdyskredytowania. Okazuje się jednak, że kto potrafi, ten i na to może sobie pozwolić i wyjść z tego obronną ręką. Bowiem baszta na szczycie skały doskonale robi tam, gdzie ją postawiono, i jest sama w sobie bardzo dobra i interesująca (…). Eksperyment, może nawet kaprys, niewątpliwie się udał" — przekonywano w czasopiśmie „Architekt” w 1929 r.

Baszta była słynna na cały kraj i w latach 30. ubiegłego stulecia chętnie odwiedzali ją goście — w księdze pamiątkowej założonej przez rodzinę Szyszko-Bohuszów figuruje np. nazwisko prezydenta Ignacego Mościckiego.

Zmienne koleje losu

Z czasem Adolf Szyszko-Bohusz chciał dobudować do willi oficyny. W jego głowie i na papierze powstało wiele koncepcji i szkiców, które jednak nigdy się nie urzeczywistniły. Plany architekta przerwała druga wojna światowa — na wzgórzu ulokowano baterię artylerii niemieckiej, a właścicielowi posiadłości zaproponowano jej dzierżawę lub zamianę na inne grunty. Nie zgodził się, za co trafił do aresztu. Przyczyniła się do tego żona barona Otto von Wächtera, któremu w nagrodę za udział w puczu nazistowskim w Austrii przyznano stanowisko starosty dystryktu krakowskiego. Małżonka Wächtera chciała zaangażować Adolfa Szyszko- -Bohusza, polskiego architekta, do poszukiwania polskich dzieł sztuki do swojej kolekcji, ten jednak zdecydowanie odmówił. W wydanych po wojnie pamiętnikach napisał o baronowej von Wächter: „(...) nazywana przez nas klępą meklemburską antypatyczna kobieta, węsząca po wszystkich zbiorach, by coś z nich zabrać na własność, zarozumiała i bez skrupułów”.

Również bez skrupułów Niemcy wysiedlili rodzinę architekta — Otto von Wächter upatrzył sobie willę na letnią rezydencję i postanowił dobudować do niej zamek. Projekt opracowali austriaccy architekci Richard Pfob i Hans Petermair, a także sam Adolf Szyszko-Bohusz, zmuszony przez hitlerowców. W ten sposób powstała trzykondygnacyjna budowla Schloss Wartenberg w stylistyce Trzeciej Rzeszy, przypominająca nadreńskie zamki z okresu romantyzmu. Połączono ją tzw. przewiązką z willą Baszta. Obok zamku powstały zachowane do dzisiaj wartownia przy bramie wjazdowej i budynek garażowo-wartowniczy. Na północ od nowego budynku pojawił się też basen. Otto von Wächter nie skorzystał z zamku, gdyż jeszcze w czasie jego budowy został przesunięty do Lwowa.

1646e18c-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Schloss Wartenberg ofiarował Heinrichowi Himmlerowi na luksusowe sanatorium dla żołnierzy SS. Niemcy mieli plany ambitne, chcieli np. połączyć obiekt z drogą biegnącą u podnóża wzgórza za pomocą kolejki linowej. Tego pomysłu jednak nie udało im się wprowadzić w życie, bo Armia Czerwona zajęła Kraków, a tym samym Przegorzały, zabierając nazistom prawa do tych posiadłości.

Po zakończeniu wojny rodzina Szyszko-Bohuszów starała się odzyskać willę, jednak bez powodzenia. W tym czasie niedoszły hotel dla żołnierzy SS został zaadaptowany na szpital wojskowy. W 1948 r. budynki przejęło państwo — w tym samym roku umarł też Adolf Szyszko-Bohusz. Cztery lata później nieruchomości trafiły w ręce Instytutu Badawczego Leśnictwa.

Czas na inwestycje

Dwie dekady później zamek przeszedł w ręce Kolegium Polonijnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Działał tam Instytut Europeistyki, a także — o ironio losu — Centrum Badań Holocaustu. Wnętrza przekształcono, wydzielając m.in. sale naukowe, bibliotekę i stołówkę. Jedno z pięter zaadaptowano na hotel. Zlikwidowano też łącznik willi Baszta z zamkiem. W willi zaś urządzono m.in. mieszkania służbowe dla pracowników uniwersytetu. W latach 1971-91 powstał tu trzeci budynek Kolegium Polonijnego o prostych i masywnych formach, charakterystycznych dla późnego modernizmu. Instytucje naukowe funkcjonowały w Przegorzałach do 2018 r. W tym roku, decyzją inwestora, rozpocznie się metamorfoza Schloss Wartenberg, który zamieni się w pięciogwiazdkowy hotel z 40 pokojami i apartamentami. Pozostanie w nim jednak restauracja U Ziyada.

— Restauracja przejdzie całkowitą modernizację — część jej tarasów będzie dostępna całorocznie. Projekt hotelu zakłada powstanie apartamentów z nadzwyczajnymi widokami, m.in. apartamentu prezydenckiego z dyskretną klatką schodową, którą będzie można się udać do restauracyjnej sali VIP. Do dyspozycji gości oddana zostanie również historyczna Baszta z trzema apartamentami, prywatnymi tarasami i spa. Kompleksowy remont przejdzie też hotel Wolski znajdujący się w Lesie Wolskim — wymienia Aram Raoof, prezes ZR Hotele.

Po modernizacji zmieni się wystrój zamkowych wnętrz. Pojawią się surowe, stalowe elementy nawiązujące do historii krakowskiej Nowej Huty — panele, ażurowe konstrukcje, a nawet łuski, które odwołują się z kolei do legendy o smoku wawelskim. Stal, jak wyjaśniają architekci, wprowadzi nieco industrialny klimat, a ciemne przestrzenie, które zaplanowano na niższych kondygnacjach zamku, są coraz powszechniejszym trendem w projektowaniu. W tym przypadku ascetyczne wnętrza ożywią jednak szkarłatne materiały.

— Taki zabieg spowodował, że duże przestrzenie sprawiają wrażenie kameralnych, wręcz intymnych miejsc otwierających przed użytkownikami pole do tworzenia własnych historii — wyjaśnia Paulina Czurak.

Natomiast strefa wejściowa z lobby są w nieco jaśniejszej kolorystyce. Wielkie okna prowadzące na rozległe tarasy wprowadzają do wnętrza ogromną ilość światła.

Wypoczynek i konferencje

Hotel w zamku ma przywitać pierwszych gości w 2020 r. Pozostałe obiekty również zmienią się w hotele — spółka planuje stworzenie całego kompleksu z dużym zapleczem konferencyjnym. W willi Baszta, poza wspominanymi trzema luksusowymi apartamentami z tarasami widokowymi na pierwszym i drugim piętrze oraz kameralną salą bankietową, znajdzie się też miejsce dla spa. Będą z niego korzystali także goście zamku, ponieważ oba obiekty połączono tunelem. W spa (w piwnicach) zaplanowano gabinety masażu, strefy wypoczynku i grotę solną. Pojawią się sauny i jacuzzi — jedno zostanie zbudowane w lesie. Z kolei gmach Kolegium Polonijnego, który już działa jako Hotel Wolski, zamieni się w obiekt czterogwiazdkowy z zapleczem konferencyjnym, między innymi aulą mogącą pomieścić 180 osób w układzie audytoryjnym. Jego remont ruszy jeszcze w tym roku. Wszystkie budynki wymagają generalnych remontów, przy czym willa Baszta wpisana jest do rejestru, a zamek — do ewidencji zabytków.

— Finalnie w Przegorzałach powstanie 125 pokoi z dużym zapleczem wypoczynkowym, biznesowym i konferencyjnym. W zamku nadal będą działały niezależna restauracja fine dining oraz bar z sezonowym menu koktajlowym — zapowiada Aram Raoof.

Grupa ZR Hotele ma w portfolio również zabytkowy dwór w Tomaszowicach pod Krakowem, pałac Sapiehów w Bobrku pod Oświęcimiem, a także Wyspę Biskupią w Karlinie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu