Mercedes-Benz ogłosił, że skorygowany zwrot jego głównego działu aut osobowych wyniesie 7,5-8,5 proc. Wcześniej prognozował nawet 11 proc. Spółka przyznała, że oczekuje iż zysk EBIT będzie „znacząco poniżej” poziomu z ubiegłego roku, w którym wynosił 19,7 mld EUR.
Niemiecka spółka tłumaczy korektę oczekiwań „dalszym pogorszeniem otoczenia makroekonomicznego, głównie w Chinach”, które są jej największym rynkiem.
Bloomberg zwraca uwagę, że to kolejny negatywny sygnał w niemieckiej branży motoryzacyjnej, która jest najważniejszym sektorem największej europejskiej gospodarki. Wcześniej we wrześniu Volkswagen ogłosił, że z powodu słabnącego popytu pierwszy raz w historii może być zmuszony do zamknięcia fabryk w Niemczech. Również we wrześniu BMW ogłosiło obniżenie prognozy rocznych wyników, wynikające z pogorszenia sytuacji w Chinach, a także słabnącego popytu na auta elektryczne.
Tom Narayan, analityk RBC oczekuje negatywnej reakcji rynku akcji. Akcje Mercedes Benz Group drożały przez poprzednie trzy sesje i drożeją o 4 proc. w tym tygodniu. W tym roku wartość rynkowa spółki spada o prawie 6 proc., co nie jest złym wynikiem na tle europejskiej branży, której indeks traci jak dotąd w tym roku ponad 7 proc. Większy spadek notują tylko spółki surowcowe. Strata sektora europejskich spółek motoryzacyjnych byłaby wyraźnie większa gdyby nie uwzględniać ponad 70 proc. wzrostu wartości zaliczanego do niej niemieckiego koncernu Rheinmetall i 40 proc. wzrostu wyceny Ferrari.
