Merkel: Rosja stosuje prawo silniejszego

PAP
opublikowano: 13-03-2014, 10:08

Kanclerz Niemiec Angela Merkel zarzuciła Rosji w czwartek w Bundestagu, że swoimi działaniami na Krymie narusza międzynarodową stabilność i stawia prawo silniejszego ponad siłę prawa.

"Widać, że terytorialna nienaruszalność, a tym samym jedność Ukrainy, została otwarcie zakwestionowana" - powiedziała Merkel.

"W okresie dużej niepewności na Ukrainie Rosja nie działa w kraju, z którym jest silnie związana historycznie, kulturowo i gospodarczo, jako partner dla stabilizacji, lecz wykorzystuje jego słabość" - podkreśliła szefowa niemieckiego rządu.

"Rosja stawia prawo silniejszego ponad siłę prawa, jednostronne interesy geopolityczne ponad porozumienie i kooperację" - powiedziała Merkel. Skrytykowała działania Rosji jako działanie według wzorów z 19. i 20. wieku. "Integralność terytorialna Ukrainy nie może być przedmiotem negocjacji" - zastrzegła Merkel, deklarując solidarność z innymi krajami tego regionu. Wezwała Zachód do zdecydowanego działania. Powiedziała, że w przypadku zastosowania dalszych sankcji będą ona bardzo bolesne dla Rosji.

Występując w imieniu opozycyjnej lewicy Die Linke Gregor Gysi zarzucił nowym władzom na Ukrainie, że w ich rządzie zasiadają "faszyści".

Angela Merkel, fot. Bloomberg
Angela Merkel, fot. Bloomberg
None
None

Kanclerz Niemiec Angela Merkel wykluczyła w czwartek w Bundestagu możliwość wojskowej interwencji w związku z konfliktem na Ukrainie. Potwierdziła gotowość do zastosowania sankcji wobec Rosji, zaznaczając jednak, że Berlin preferuje dialog.

"Tego konfliktu nie można rozwiązać środkami militarnymi" - powiedziała Merkel w oświadczeniu rządowym przedstawionym w Bundestagu. "Interwencja wojskowa nie wchodzi w rachubę" - podkreśliła, dodając, że zależy jej na tym, by uspokoić obywateli obawiających się wojny.

Jak zaznaczyła, Berlin zabiega o "dyplomatyczno-polityczne" rozwiązanie konfliktu o Ukrainę. Przypomniała o ewentualnych sankcjach, uzgodnionych przez kraje UE na szczycie w zeszłym tygodniu.

"Nikt z nas nie pragnie, by doszło do podjęcia tych kroków" - powiedziała Merkel. "Jesteśmy jednak gotowi i zdecydowani do zastosowania ich, jeśli okaże się to nieodzowne" - wyjaśniła niemiecka kanclerz. Jeżeli Rosja będzie utrzymywać konfrontacyjny kurs, będzie to nie tylko katastrofą dla Ukrainy, lecz zaszkodzi także Rosji - dodała.

"Postępowanie Rosji jest jednoznacznym złamaniem fundamentalnych międzynarodowych zasad" - powiedziała Merkel.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane