Merz: wynik w Meklemburgii-Pomorzu Przednim to katastrofa

PAP, ppb
opublikowano: 2026-09-20 18:47
zaktualizowano: 2026-09-21 05:49

Friedrich Merz ocenił wstępne wyniki wyborów w Meklemburgii-Pomorzu Przednim jako katastrofę. Jego partia CDU nie przekroczyła progu pięciu procent, co oznacza że po raz pierwszy w historii RFN chadecy nie dostali się do parlamentu niemieckiego kraju związkowego - wynika ze wstępnych końcowych wyników.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna(CDU) uzyskała 4,9 proc. głosów. Rezultat ten jest najgorszym w historii chadeków w wyborach w Niemczech. To także pierwszy przypadek w historii, gdy CDU nie znajdzie się w parlamencie niemieckiego kraju związkowego.

Kolejny sukces AfD

W wyborach w Meklemburgii-Pomorzu Przednim wygrała prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD), uzyskując 38,2 proc. głosów. Drugie miejsce zajęło socjaldemokratyczne SPD z wynikiem na poziomie 35,5 proc. W parlamencie w Schwerinie znajdzie się także Lewica (6,5 proc.) oraz Zieloni (5,7 proc.). Takie rezultaty oznaczają, że premierką niemal na pewno pozostanie Manuela Schwesig z SPD.

Lewica bierze Berlin

W Berlinie zwycięska Lewica uzyskała zgodnie z badaniem dla stacji ZDF 26 proc. głosów. Drugie było CDU z poparciem na poziomie 20 proc. Kolejne miejsca zajęli Zieloni (15,5 proc.), AfD (13,5 proc.), SPD (12 proc.) oraz skrajnie lewicowe BSW (5 proc.).

Ostateczny wynik, zatwierdzony po sprawdzeniu protokołów, ewentualnych błędów rachunkowych i ważności głosów, nie powinien znacząco odbiegać od wstępnego końcowego rezultatu podanego przez landową komisję wyborczą.

Młodzi przeciw CDU

Uwagę obserwatorów zwraca to, że w przedziale wiekowym 16-24 lat w Meklemburgii-Pomorzu Przednim tylko 2 proc. wyborców zagłosowało na CDU. Wśród wyborców w wieku od 25 do 34 lat były to 3 proc.

Konieczne reformy

Kanclerz Merz, lider chadeków, zabrał w niedzielę głos nieco po godz. 18, po pierwszych prognozach, zgodnie z którymi CDU jeszcze wchodziło do parlamentu Meklemburgii-Pomorza Przedniego. W siedzibie chadeków w Berlinie kanclerz wynik w tym kraju związkowym na północy Niemiec nazwał „katastrofą”.

Zadeklarował jednocześnie, że „chce pchnąć nasz kraj naprzód”, podkreślając, że „muszą zostać przeprowadzone reformy”. Ta deklaracja odczytywana jest w Niemczech jako wola pozostania kanclerza na stanowisku szefa rządu.
Zwrócił również uwagę na rosnące rozczarowanie społeczne. Według niego w kraju zauważalny jest wyraźny spadek zaufania obywateli do instytucji publicznych.

Niemiecka prasa odnotowuje, że mimo obecności na miejscu pozostałych czołowych polityków CDU, w tym premierów krajów związkowych, Merz zdecydował się wyjść na scenę sam.

Krytyka z każdej strony

Wynik niedzielnym wyborów w Meklemburgii-Pomorzu Przednim to kolejne po wyborach w Saksonii-Anhalcie 6 września rozczarowanie dla chadeków. Zdaniem obserwatorów, taki scenariusz może kosztować Merza nawet przyszłość w urzędzie kanclerskim. Szef niemieckiego rządu jest rekordowo niepopularny i powszechnie krytykowany, również we własnej partii. W ostatnich miesiącach jego pozycja w CDU osłabła.