Metropolie jutra i technologia cyfrowa

Paweł Berłowski
11-06-2018, 22:00

Smart city jako najlepsze miejsca do życia wciąż jest raczej rozwijaną ideą, aniżeli rzeczywistością.

Dość popularna jest charakterystyka inteligentnych miast za pomocą sześciu wymiarów: gospodarka, kapitał ludzki, środowisko, mobilność, zarządzanie, jakość życia.

POJEMNE POJĘCIE:
Zobacz więcej

POJEMNE POJĘCIE:

Zdaniem Waldemara Olbryka, członka zarządu Echo Investment odpowiedzialnego za inwestycje mieszkaniowe, definicji inteligentnego miasta jest tak wiele, że czasem trudno znaleźć ich wspólny mianownik. [ Fot. ARC

Na przykład inteligentna mobilność oznacza rozwiązania, które mają na celu ułatwienie poruszania się po mieście i szybkiego odnalezienia poszukiwanych usług: przystanków, parkingów. Inteligentna gospodarka z kolei polega na wspieraniu inwestycji i start-upów oraz elastycznego rynku pracy.

Aby poprawić mobilność, potrzeba współpracy. Na przykład gdy miasto udostępnia w internecie dane cyfrowe dotyczące topografii, komunikacji miejskiej itp., firmy nowych technologii mogą tworzyć serwisy na urządzenia mobilne dla podróżnych. Kiedy istnieje centrum informacji miejskiej, pasażerowie mogą zgłaszać uwagi usprawniające czy informacje alarmowe. Pogoń za nowoczesnością nigdy się nie kończy.

Z perspektywy budujących

Zdaniem Waldemara Olbryka, członka zarządu Echo Investment odpowiedzialnego za inwestycje mieszkaniowe, definicji inteligentnego miasta jest tak wiele, że czasem trudno znaleźć ich wspólny mianownik. Wydaje się, że można spróbować to opisać jako skoncentrowanie się na komforcie życia i rozwiązywaniu problemów mieszkańców czy użytkowników. Równocześnie szalenie istotne już dziś są otwartość i myślenie o przyszłości i rozwoju nowoczesnych technologii czy trendów społecznych. Należy również pamiętać, że budownictwo wciąż jeszcze jest dość tradycyjną branżą, choć obserwujemy już działania zmierzające do wykorzystania drukarek 3D, sztucznej inteligencji czy robotów budowlanych. Jednym z powodów może być czas życia projektów nieruchomościowych. Oddawane dziś obiekty były projektowane kilka lat wcześniej, co w przypadku nowoczesnych technologii informatycznych i wykładniczego tempa zmian oznacza wieki.

— Przykładem może być zjawisko car-sharingu. Stało się w ciągu tych lat tak silnym trendem, że użytkownicy powstających obecnie budynków coraz częściej oczekują, że będą mogli w nich z tego rozwiązania korzystać. Niejednokrotnie są to nieznaczne korekty nawet w ostatniej chwili planowania czy realizacji inwestycji, które warto wdrażać. Musimy jedynie zwinnie działać, aby dopisywać je do pierwotnych planów. Podobnie jest z elektrycznymi samochodami, skuterami, którym należy zapewnić stanowiska do ładowania — wylicza Waldemar Olbryk.

Integrująca platforma

W inteligentnym mieście, podobnie jak w starożytnym, potrzebne jest forum, na którym mogą się spotkać wszyscy interesariusze: władze, mieszkańcy, firmy komercyjne i organizacje pozarządowe, służby miejskie. Może służyć do kreowania ładu przestrzennego czy wspólnej wizji rozwoju gospodarczego, społecznego, kulturalnego.

— Tym forum w miastach XXI wieku stają się inteligentnie powiązane systemy informatyczne, a ich fundamentem — modele miast na poziomie makro (całe miasta i budynki) i mikro (wnętrza budynków i ich wyposażenie). Mamy już powszechnie dostępne technologie, np. BIM czy GIS, pozwalające na trójwymiarowe (a nawet cztero— i więcej wymiarowe) modelowanie tego typu informacji — mówi Dariusz Gotlib, profesor na Wydziale Geodezji i Kartografii Politechniki Warszawskiej.

Gromadzone i udostępniane dane geoprzestrzenne pomagają w analizach napowietrzania miasta i zanieczyszczeń środowiska, transportu i mobilności mieszkańców, zagrożenia powodziowego, wyborze optymalnych miejsc do inwestycji i wielu innych. Korzystając ze wspólnej platformy geoinformacyjnej, w inteligentnym mieście można integrować systemy monitoringu wizyjnego, informacji pasażerskiej, informacji turystycznej (np. interaktywne przewodniki turystyczne), planowania przestrzennego, systemy sterowania infrastrukturą (np. oświetlenie miasta) czy dokonywać zaawansowanej wyceny nieruchomości. Kiedy do tego dodamy elementy partycypacji społecznej (np. badanie oczekiwań przyszłych pracowników biurowców czy mieszkańców osiedli), zyskujemy informacje potrzebne do projektowania miast jutra.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Metropolie jutra i technologia cyfrowa