MEW pracuje nad wielkim projektem

Marcel Zatoński
opublikowano: 2010-08-12 09:11

MEW chce zainwestować w budowę dwóch elektrowni aż 120 mln zł, tymczasem spółka jest warta na razie tylko 8 mln zł.

Działający od roku start-up (na NewConnect obecny od marca) nie może się jeszcze pochwalić przychodami, ale wie, jak rozbudzić zainteresowanie giełdowych graczy.

"Idziemy na 30 zł za akcję" — pisał z entuzjazmem na internetowym forum jeden z drobnych inwestorów krótko po czerwcowym komunikacie spółki, w którym informowano o podpisaniu listu intencyjnego w sprawie wiślanych elektrowni. Kurs utrzymuje się blisko 5 zł, ale temat wciąż jest aktualny.

Chodzi o ambitne plany inwestycyjne spółki. Firma z Kościerzyny chce zainwestować 120 mln zł w budowę dwóch elektrowni wodnych na Wiśle. Stopnie wodne wraz z infrastrukturą mają powstać w Małopolsce.

By zrealizować budowę dwóch elektrowni o łącznej mocy 6 MW, MEW musi zdobyć dotacje unijne i silnego inwestora. O szczegółach finansowania inwestycji opowiada przepytany przez "PB" Marcin Markiewicz, przewodniczący rady nadzorczej spółki.

MEW chce wykroić sobie kawałek stale powiększającego się tortu — Ministerstwo Gospodarki zamierza podnieść progi minimalnej sprzedaży energii ze źródeł odnawialnych. Według nowych planów w 2017 r. 15,4 proc., a trzy lata później —już 18,7 proc. sprzedawanej w Polsce energii ma pochodzić z elektrowni wodnych, wiatrowych, geotermalnych, słonecznych i na biomasę. Obecnie to wciąż grubo poniżej 10 proc.

Małe elektrownie na Wiśle mają ruszyć w 2013 r. Wcześniej, bo w III i IV kwartale przyszłego roku, uruchomione zostaną dwie inne turbiny: w Wielkopolsce o mocy 120 kW i w Podkarpackiem o mocy 250 kW. Do kierowania każdą z tych inwestycji MEW powołał wczoraj spółki celowe.

Jeszcze w lutym spółka planowała uruchomienie do 2013 r. elektrowni o łącznej mocy 2,8 MW, mających przynosić 5 mln zł zysku rocznie. Teraz apetyt spółki wzrósł trzykrotnie.

Na małym parkiecie pojawiła się ostatnio inna firma, planująca budowę małych elektrowni wodnych. To Fon Ecology z portfela Mariusza Patrowicza. Na razie posiada dwie elektrownie o łącznej mocy 100 kW, ale obroty akcjami spółki należą do czołówki na NewConnect. Wartość rynkowa Fon Ecology to 14,5 mln zł.