"Limit ma dotyczyć karnych odsetek od niespłacanych na czas kredytów i innych kosztów ściągania takich należności. Nie powinny one być większe niż sześciokrotność stopy lombardowej NBP" - czytamy w artykule "DGP".
Zgodnie z takim założeniem, dziś maksymalny pułap odsetek karnych wynosiłby więc 24% wartości kredytu. Tyle też będą mogły wynieść dodatkowe opłaty związane z tym opóźnieniem - np. za wysłanie listów poleconych z wezwaniem do zapłaty.
"Limity na opłaty za opóźnienia krytykują przedstawiciele firm pożyczkowych. Zwłaszcza tych, które udzielają małych pożyczek na krótkie okresy. To głównie w nie uderzy limit opłat. Przykładowo: 24% (tyle dziś wynosiłby górny pułap) od opóźnienia w spłacie 100 zł to 24 zł. A wysłanie jednego listu poleconego z wezwaniem - według analizy Łukasza Gębskiego, eksperta rynku finansowego ze Szkoły Głównej Handlowej - kosztuje realnie ok. 7 zł" - czytamy dalej.
Według dyrektora wykonawczego Profi Credit Jarosława Chęcińskiego, nowe przepisy mocno ograniczą swobodę prowadzenia windykacji niespłacanych pożyczek.
"Wejście w życie tego zapisu może stanowić kolejne ograniczenie działalności pozabankowej i powodować usunięcie z oferty produktów kierowanych do sektora klientów najbardziej ryzykownych" - powiedział gazecie Chęciński.
"DGP" podkreśla, że ograniczenie dla odsetek karnych i opłat to element szerszego planu MF "walki z lichwą". Głównym orężem ma być wprowadzenie limitu kosztów pozaodsetkowych kredytu. Ma się on składać z dwóch części. Pierwsza to próg 25% wartości całej kwoty pożyczki. Druga to 30% wartości tej pożyczki w ciągu jednego roku. Dodatkowe ograniczenie: suma kosztów przy zastosowaniu obu nie może przekroczyć 100% wartości pożyczki w całym okresie kredytowania.
