MFO inwestuje 36 mln zł

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2016-11-01 22:00

Spółka kupuje maszyny i opracowuje nowe technologie, aby umocnić pozycję za granicą.

42 proc. — to wskaźnik eksportu spółki MFO, dostawcy profili stalowych dla wielu branż, w tym budownictwa, motoryzacji itp. Wiele wyrobów polskiej spółki trafia na rynki państw europejskich, południowoamerykańskich, USA, Kataru oraz Australii. By rozwijać i umacniać działalność na tych rynkach, spółka inwestuje.

— Realizujemy projekt wart 36 mln zł. Inwestujemy w rozbudowę parku maszynowego oraz prace badawczo-rozwojowe — informuje Tomasz Mirski, prezes MFO. Jakub Czerwiński, wiceprezes ds. finansowych, precyzuje,że 16 mln zł z tej kwoty to dotacja unijna. Spółka liczy na kolejne programy dofinansowania z Brukseli związane z promocją eksportu.

— Na razie jednak ogłaszanie konkursów zostało wstrzymane. Nie są ogłaszane nowe nabory ani przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, ani przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości — mówi Jakub Czerwiński. Menedżerowie przestrzegają, że jeśli wkrótce nie zostaną ogłoszone programy na działania badawczo-rozwojowe, firmy będą miały zbyt mało czasu na zrealizowanie oraz rozliczenie inwestycji. Cieszą ich natomiast planowane przez Komisję Europejską działania dotyczące ochrony rynku stali, która zamierza wprowadzić cła m.in. na wyroby stalowe z Chin.

— 5 proc. naszych dostaw pochodzi z tego kierunku. Wprowadzenie instrumentów ochrony rynku może spowodować wzrost ich ceny, ale tylko w krótkim okresie. Spodziewamy się bowiem, że wygaszone linie ponownie uruchomią europejscy dostawcy — twierdzi Tomasz Mirski. Jego zdaniem, cła na chińskie wyroby pomogą MFO w równym konkurowaniu z dostawami z tego samego segmentu podmiotów z Państwa Środka.

— Dla naszych odbiorców zazwyczaj bardziej liczy się jakość niż cena, więc wybierają nasze produkty, jednak konkurowanie z dużo tańszymi chińskimi jest coraz trudniejsze. Dlatego też zakładamy, że ochrona rynku przez Komisję Europejską korzystnie wpłynie na rozwój naszej działalności — twierdzi Tomasz Mirski.