MG ma nowy pomysł na TF Silesia

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2001-09-04 00:00

MG ma nowy pomysł na TF Silesia

Resort gospodarki chce, by Towarzystwo Finansowe Silesia zostało hutniczą agencją pracy. Katowicka instytucja miałaby szukać partnerów chętnych na nieprodukcyjny majątek hut i szkolić pracowników na potrzeby konkretnego inwestora. Szkopuł w tym, że gros zbędnego majątku ma trafić do ARP jako zabezpieczenie hutniczych obligacji.

Ministerstwo Gospodarki stara się przekształcić Towarzystwo Finansowe Silesia w instytucję pośredniczącą w poszukiwaniu miejsc pracy dla odchodzących z branży hutników. Według rządowych planów, zatrudnienie w stalowym sektorze ma spaść z ponad 38 tys. do 30,6 tys. osób w 2003 roku.

— Chcemy, by Silesia stała się hutniczą agencją pracy i działała w dwóch obszarach. Po pierwsze — poszukiwałaby inwestorów chętnych na nieprodukcyjny majątek hut, a po drugie — szkoliłaby pracowników na potrzeby konkretnego inwestora — mówi Edward Nowak, wiceminister gospodarki.

Przedstawiciele branży nie chcą na razie wypowiadać się na ten temat. Powód: nie został im jeszcze oficjalnie przedstawiony.

Gwarancja obligacji

Dziś trudno jednoznacznie przewidzieć, czy pomysł resortu ma szansę na realizację. Gros hutniczego, nieprodukcyjnego majątku ma bowiem trafić do Agencji Rozwoju Przemysłu jako zabezpieczenie obligacji. Zgodnie z ustawą o restrukturyzacji stalowej branży, instytucja ma wyemitować papiery wartościowe na kwotę 600 mln zł i pozyskane tą drogą środki przeznaczy na uzdrowienie zobowiązań hut. Warto przypomnieć, że ARP wniosła poprawkę do ustawy, która gwarantuje jej możliwość wyboru określonych aktywów — można więc przypuszczać, że wybierze najlepsze kąski. ARP także nie chce komentować pomysłów Ministerstwa Gospodarki.

Kłopoty z kredytem

Obecnie TF Silesia zajmuje się wsparciem restrukturyzacji finansowej Huty Katowice i pośrednictwem w jej obrotach handlowych. Dziś pewne już jest, że rolę finansowej restrukturyzacji huty przejmie ARP. Na razie jednak obie instytucje mają sporo kłopotów z bankami, które w październiku 1998 roku pożyczyły jej 400 mln zł. Co miesiąc powraca problem spłaty kolejnej raty i nieustannie nad hutą wisi widmo bankructwa. Resorty gospodarki i skarbu oraz Silesia z ARP negocjują z bankami rozwiązanie problemu kłopotliwego kredytu. Edward Nowak ujawnia jedynie, że rozmowy dotyczą przyśpieszenia jego spłaty. Nieoficjalnie mówi się, że strony sprzeczają się w kwestii stopy dyskonta kredytu.