Nabywca wierzytelności Polskich Hut Stali (PHS) zostanie inwestorem strategicznym holdingu bez dodatkowego przetargu - poinformował wiceminister gospodarki Andrzej Szarawarski.
- Chcemy skoordynować sprzedaż wierzytelności hut wobec strategicznych partnerów, takich jak PKP, energetyka, gazownictwo czy górnictwo, na zasadzie kto pierwszy ten lepszy; kto więcej da, ten będzie inwestorem strategicznym w polskim hutnictwie - powiedział wiceminister podczas konferencji poświęconej naprawie hutnictwa.
- Nie będziemy się bawić w konkursy, w wybieranie, czy lepszy Arcelor, czy US Steel, czy LNM, czy np. Thyssen Krupp. (...). Kto przyjdzie i da więcej, ten wchodzi w polskie huty - dodał.
Jego zdaniem, taki tryb wejścia inwestora znacznie przyspieszy prywatyzację PHS. Inwestorowi zaoferowane będzie m.in. ponad 635 mln zł wierzytelności hut wobec PKP.
Andrzej Szarawarski poinformował, że do końca miesiąca powinny zakończyć się rozmowy z Komisją Europejską na temat hutnictwa, prowadzone w ramach negocjacji akcesyjnych w obszarze dotyczącym polityki konkurencji. Za najważniejszy problem w negocjacjach wiceminister uznał wielkość pomocy publicznej dla hut w powiązaniu z ich zdolnościami produkcyjnymi. UE postuluje bowiem ograniczenie potencjału polskich hut oraz kwestionuje zdolność części z nich do przetrwania w warunkach konkurencji.
- Huty Małapanew i Ostrowiec nie są ostatnimi, które ogłosiły upadłość. Ten rok jest czasem czyszczenia tego wszystkiego, co w polskim hutnictwie jest nieefektywne i nie ma szans na przetrwanie, czyli osiągnięcie trwałej konkurencyjności. Dość mnożenia długów i życia marzeniami – powiedział wiceminister.
Holding PHS powstał w połowie tego roku. Skupia huty: Katowice, Sendzimira, Florian i Cedler, które razem mają blisko 70 proc. zdolności produkcyjnych wszystkich polskich hut. W 2001 r. huty tworzące PHS przyniosły łącznie ponad 1 mld zł strat przy 7 mld zł przychodów.
ONO, PAP