W roku 2009 dynamika wzrostu PKB będzie poniżej 4,8 proc., ale powyżej 4 proc. - ocenia w rozmowie z PAP Aneta Piątkowska, dyrektor Departamentu Analiz i Prognoz Ministerstwa Gospodarki.
"Na ten rok nie będziemy zmieniać prognozy wzrostu gospodarczego, pomimo, że III kwartał był nieco słabszy niż zakładaliśmy, uważamy, że 5,5 proc. jest do osiągnięcia" - powiedziała Piątkowska.
"Oczekujemy, że w III kwartale dynamika PKB znajdzie się w przedziale 4-4,5 proc., możliwe że gdzieś w połowie tego przedziału, na poziomie 4,3 proc." - dodała.
Przyszły rok, zdaniem dyrektora DAP, przyniesie spowolnienie gospodarcze, jednak nie będzie ono tak głębokie jak prognozują międzynarodowe ośrodki ekonomiczne.
"Nadal mamy przyjęte do ustawy budżetowej, że wzrost gospodarczy w przyszłym roku wyniesie 4,8 proc., uznajemy, że jest to chyba za wysoka prognoza, w obliczu ostatnich wydarzeń na rynkach finansowych" - ocenia Piątkowska.
"Nie powinno być to duże obniżenie pomimo, że wiele ośrodków prognozuje, że będzie to poniżej 4 proc. Uważamy, że wzrost będzie powyżej 4 proc., a ośrodki międzynarodowe podeszły do szacowania dynamiki PKB zbyt ostro" - podkreśla.
Ustawa budżetowa na rok 2008 zakłada wzrost gospodarczy na poziomie 5,5 proc. W przyszłym roku, zdaniem Ministerstwa Finansów dynamika wzrostu PKB wyniesie 4,8 proc.
Zdaniem ekonomistki resortu gospodarki, inflacja znajduje się w trwałym trendzie spadkowym. W tym roku inflacja średnioroczna wyniesie 4,1 proc., w przyszłym roku będzie to prawdopodobnie 2,9 proc.
"Inflacja na pewno będzie już teraz w trendzie spadkowym, oceniamy, że będzie to 4,1 proc. w skali roku, niżej niż przyjęte w ustawie budżetowej" - twierdzi.
"Inflacja w tym roku zachowuje się tak jak przewidywaliśmy. Szacowany na przyszły rok poziom inflacji - 2,9 proc. jest do osiągnięcia, jest on dość ostrożny" - dodaje.
Elementem niepewności co do kształtowania się przyszłego wskaźnika cen towarów i usług jest polityka cen regulowanych oraz obserwowana deprecjacja złotego.
"Ustąpiły impulsy inflacyjne związane z cenami żywności, obniżyła się także cena ropy. Jednak z drugiej strony ustąpił także czynnik hamujący inflację, czyli silny złoty. W tej chwili sytuacja kursowa jest inna. Musimy także uwzględniać podwyżki cen regulowanych, które będą miały miejsce w najbliższych miesiącach" - uważa ekonomistka.
MF prognozuje inflację średnioroczną w bieżącym roku na 4,4 proc., w przyszłym roku analitycy resortu szacują, że będzie to 2,9 proc.
Cel inflacyjny NBP, według Piątkowskiej, będzie trudny do osiągnięcia przed 2010 rokiem.
"Myślę, że trudno będzie osiągnąć cel inflacyjny NBP przed 2010 rokiem. Pomimo silnych i stabilnych fundamentów polskiej gospodarki, musimy brać pod uwagę to, że jesteśmy częścią globalnej gospodarki, która jest zestawem naczyń połączonych. Należy zatem brać pod uwagę jak długo będzie trwała recesja oraz jak będzie głęboka, głównie w USA" - powiedziała.
Korzystne kształtowanie się czynników odpowiedzialnych za podwyższony wskaźnik inflacji spowoduje, że Rada Polityki Pieniężnej przejdzie do neutralnego nastawienia w polityce pieniężnej.
"Wydaje się, że nie będzie już podwyżek stóp procentowych, presja inflacyjna w pewnym stopniu ustępuje, inflację hamuje także spowolnienie gospodarcze. Zmieni się sytuacja na rynku pracy, wzrost wynagrodzeń nie będzie przez to taki wysoki" - uważa dyrektor DAP.
"Przez jakiś czasy stopy pozostaną na stałym poziomie. Myślę, że obniżki zobaczymy w przyszłym roku" - dodaje.
Zdaniem Piątkowskiej, globalny kryzys, recesja, która dotyka coraz więcej światowych gospodarek nie przełoży się na plany polskiego rządu odnośnie planów przyjęcia euro.
"Wydaje się, że nie ma bezpośredniego przełożenia między tym co się dzieje w globalnej gospodarce na spełnienie kryteriów z Maastricht i przyjęciem waluty euro. Wszystko będzie zależeć od tego jak duża będzie skala spowolnienia, do PKB odnosimy przecież dług publicznych i deficyt budżetowy" - podkreśla.
Celem rządu, ogłoszonym przez premiera Donalda Tuska, jest spełnienie kryteriów konwergencji w 2011 roku, tak żeby przyjęcie wspólnej europejskiej waluty mogło nastąpić w roku 2012.