Miasta czekają na e-autobusy Ursusa

opublikowano: 23-04-2019, 22:00

Kolejny samorząd — tym razem Nowego Sącza — narzeka na opóźnienia w realizacji umowy z Ursus Busem. Inne chwalą dostawcę

Ostatnie dwa lata, podobnie jak 2016 r., przyniosły spółce-córce polskiego producenta ciągników (który jest w trakcie postępowania układowego) owocne starty w przetargach. Ursus Bus, który wszedł na rynek autobusów elektrycznych i trolejbusów ledwie w 2015 r., podpisał w ostatnim czasie umowy na dostawy nowoczesnego taboru warte łącznie ok. 134,3 mln zł, m.in. z Lublinem, Zieloną Górą, Nowym Sączem, Szczecinkiem i Ostrowem Wielkopolskim. Większość pojazdów już dostarczył. Niektóre gminy zostały jednak na lodzie.

NIEJASNA PRZYSZŁOŚĆ:
NIEJASNA PRZYSZŁOŚĆ:
Tomasz Zadroga, który w grudniu ubiegłego roku przejął stery w Ursusie, walczy o przetrwanie spółki. Nadzieją jest Ursus Bus, działająca ledwie od trzech lat spółka córka, która potencjalnie mogłaby pozyskać dużego inwestora. Jednak w marcu ze wstępnej umowy przejęcia 77 proc. jej akcji wycofała się PG Energy Capital Management.
Fot. GK

Bez zarzutu

Lublin, rodzime miasto spółki Ursus Bus, podpisało z nią już kilka kontraktów.

— Zarówno umowa na dostawę ośmiu sztuk autobusów, jak i 15 sztuk trolejbusów przez firmę Ursus została zrealizowana — informuje Justyna Góźdź z biura prasowego lubelskiego ratusza.

Termin realizacji kolejnej, najnowszej umowy z Lublinem — na dostawę 10 trolejbusów za 17,7 mln zł — mija we wrześniu.

— Obecnie trwają standardowe uzgodnienia w sprawie wymagań technicznych zamawiającego zawartych w SIWZ (Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia). W związku z tym nie mamy podstaw do kwestionowania realizacji czy ważności tego kontraktu. Będziemy monitorować sytuację i działać na bieżąco — wyjaśnia Justyna Góźdź.

W styczniu, zgodnie z kontraktem, konsorcjum Ursus Bus dostarczyło 43 elektryczne niskopodłogowe autobusy SOLO do Zielonej Góry. Umowa opiewa na 78,4 mln zł.

— Kontrakt mówi o 47 sztukach, więc jeszcze cztery zostały do odbioru. Na dzisiaj mamy oświadczenie Ursusa, że kontrakt zrealizują, termin jest negocjowany — zapewnia Robert Karwacki z Miejskiego Zarządu Transportu w Zielonej Górze.

Do Szczecinka w ubiegłym roku trafiło 10 pojazdów Ursus Busa (za 18,9 mln zł). Spółka wybudowała też stację zasilającą o mocy 1 MW. Nie obyło się bez problemów.

— Umowa z Ursusem została zrealizowana z opóźnieniem, w związku z czym została naliczona kara umowna w wysokości ponad 1,1 mln zł. Nie mamy podpisanych innych umów z Ursus Busem, natomiast mamy zapisy związane z wykonaniem gwarancji — informuje Tomasz Merk, dyrektor zarządu Komunikacji Miejskiej w Szczecinku.

Nie udało nam się uzyskać informacji z Ostrowa Wielkopolskiego, z którym Ursus Bus ma podpisaną umowę na dostawę sześciu autobusów elektrycznych za 12,5 mln zł, ani z Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym w Lublinie, które niezależnie od ratusza podpisało z Ursus Busem umowę na dzierżawę pojazdów. Większość samorządów i ich spółek nie narzeka na współpracę z producentem, ale spółce nie udało się ostatnio zrealizować kilku zamówień publicznych. Do grona rozczarowanych spółką samorządów dołączył niedawno Nowy Sącz, gdzie Ursus Bus w ramach umowy z Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym miał dostarczyć dwa ekoautobusy wraz z infrastrukturą ładowania.

Z zastrzeżeniami

— Termin realizacji umowy upływa 28 maja 2019 r. Na chwilę obecną wykonawca nie realizuje kontraktu zgodnie z harmonogramem i istnieje uzasadniona obawa, że nie zostanie on zrealizowany w terminie — informuje Monika Zagórowska z biura prasowego Urzędu Miasta Nowego Sącza.

Dodaje, że spółka nie rozpoczęła jeszcze żadnych prac nad budową infrastruktury ładowania wolnego w zajezdni MPK oraz ładowania szybkiego.

Co tam, panie, w inwestycjach?
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
×
Co tam, panie, w inwestycjach?
autor: Małgorzata Grzegorczyk
Wysyłany raz w miesiącu
Małgorzata Grzegorczyk
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Ponadto nie dostarczono, jak wymagała tego umowa, umów z podwykonawcami, którzy mieli realizować część zadania w zakresie infrastruktury ładowania. Zarząd MPK aktualnie oczekuje od wykonawcy ostatecznego stanowiska w sprawie realizacji kontraktu — mówi Monika Zagórowska.

Wcześniej, w marcu, pojawiła się informacja, że z powodu przekroczenia terminu dostaw umowę z Ursus Busem zerwało Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Katowicach (zamówienie dotyczyło pięciu pojazdów). Producent tłumaczył swoje zaniedbania tym, że miejska spółka nie zapewniła na czas finansowania, co spowodowało opóźnienia w dostawie głównych komponentów. Dwa tygodnie później gmina Miechów poinformowała, że Ursus Bus nie przystąpił do umowy wartej 4,4 mln zł mimo wygranego przetargu.

— Przedstawiciele spółki Ursus Bus nie stawili się w gminie w pierwszym terminie podpisania umowy. Wyznaczyliśmy drugi termin, ale dostaliśmy jedynie pismo z informacją, że spółka rezygnuje — informuje Dariusz Marczewski, burmistrz gminy Miechów.

Burmistrz nie kryje, że w związku z tym gmina będzie mieć kłopoty. Na dostawę dwóch elektrycznych pojazdów w kwietniu ogłosiła już czwarty przetarg. W pierwszych dwóch ceny ofertowe były za wysokie (startował m.in. Solaris i czeski producent), w trzecim jedyną ofertę złożył tylko Ursus Bus.

— Na polskim rynku nie mamy dzisiaj dużej konkurencji, jeśli chodzi o produkcję autobusów elektrycznych. Mając na uwadze szeroko prowadzoną, publiczną dyskusję na temat elektromobilności oraz duże nakłady finansowe przeznaczone na ten cel, chciałoby się, żeby było inaczej — mówi Dariusz Marczewski.

Ursus Bus tłumaczył decyzję o rezygnacji z podpisania umowy z Miechowem problemami spółki matki (mniej więcej w tym czasie do firmy wkroczył komornik).

— 11 marca tego roku wygasła ważność naszej oferty z Miechowem. W obecnej sytuacji, z uwagi na przygotowania do postępowania układowego spółki matki, co jest dla nas priorytetem, zdecydowaliśmy się jej nie przedłużać — komentował Mariusz Orłowski, rzecznik prasowy Ursus Busa.

W oczekiwaniu

Spółka z Lublina ma na horyzoncie znacznie większy kontrakt — z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBR), które wspólnie z 26 miastami Górnośląsko- Zagłębiowskiej Metropolii (GZM) realizuje rządowy program „Bezemisyjnego transportu publicznego” (wart 3,1 mld zł).

— Na razie nic nie stoi na przeszkodzie, aby podpisać umowę partnerstwa innowacyjnego z konsorcjum Ursus Bus — informuje Kamil Melcer, rzecznik prasowy Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR).

Do 29 kwietnia spółka ma czas na skompletowanie niezbędnej dokumentacji i przekazanie jej zamawiającemu. W tym tygodniu „PB” informował, że strata netto Ursusa w 2018 r. wyniosła 104,6 mln zł i była o ok. 4,5 mln zł wyższa niż rok wcześniej.

— Ursus mimo realizacji wielomilionowych kontraktów na dostawę ciągników do Afryki nie zanotował oczekiwanej poprawy wyników finansowych, a jego zadłużenie wyraźnie się zwiększyło — komentuje problemy Ursusa Jakub Szopek, analityk z DM mBank.

Na początku kwietnia w „PB” informowaliśmy, że należąca do Pawła Gricuka, byłego prezesa Petrolinvestu, PG Energy Capital Management wycofała się ze wstępnej umowy przejęcia 77 proc. akcji spółki Ursus Bus, należących do Ursusa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane