Miasta: pomysł na tabor

Tomasz Krzyżanowski
opublikowano: 18-06-1999, 00:00

Miasta: pomysł na tabor

Zarówno chorzowski Konstal, jak i poznańskie zakłady Cegielskiego liczą na sukces w przetargu na dostarczenie nowych tramwajów dla kilku polskich miast. Możliwe, że z ofertą wystąpią wspólnie wszystkie miasta zamierzające wymienić tabor.

Zakup nowego tramwaju to wydatek około 5 mln zł. Samorządom brakuje natomiast pieniędzy na wymianę starego taboru. Rozwiązaniem mógłby być wspólny przetarg ogłoszony przez kilka miast na dostarczenie nowych tramwajów. Dotychczas na zakup kilku nowych składów zdecydowało się tylko kilka miast, m.in. Warszawa, Poznań, Kraków. Doświadczenia nie są najlepsze. Nowe tramwaje często się psują, są też problemy z serwisem.

— Trzeba skończyć z partyzantką. Rozmawiamy z przedstawicielami innych dużych miast na temat ogłoszenia wspólnego przetargu na zakup nowych składów. Całe przedsięwzięcie będzie miało sens wówczas, gdy każde z miast w ciągu dwóch-trzech lat kupi około pięćdziesięciu jednostek. Wtedy można by to potraktować jako inwestycję proekologiczną, a dzięki temu wystąpić o pomoc ze środków europejskich. Na tym poziomie celowe byłoby też zaangażowanie środków z budżetu państwa na poziomie 5-10 proc. inwestycji — mówi Bogdan Zdrojewski, prezydent Wrocławia, który jest autorem pomysłu.

Wartość kontraktu na dostawę kilkudziesięciu tramwajów rocznie to blisko 200 mln zł. Do przetargu przystąpiłby zapewne zarówno chorzowski Konstal, jak i Fabryka Pojazdów Szynowych z Poznania (część Cegielskiego), która prowadzi obecnie rozmowy z kanadyjskim koncernem Bombardier.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Krzyżanowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Miasta: pomysł na tabor