
Niedopałki zatruwają środowisko naturalne planety. Stanowią 30-40 proc. śmieci wyrzucanych przez morza i oceany. Eksperci Cigarette Butt Pollution Project szacują, że każdego roku na świecie wypala się 5,5 bln papierosów. Do palenia przyznaje się około 20 proc. Polaków. Pomijając kwestie zdrowotne, największy problem z papierosami polega na tym, że niedopałki najczęściej nie są wyrzucane do śmietnika, lecz pod nogi. Skalę tego zjawiska zbadali uczeni z berlińskiego Uniwersytetu Technicznego — oszacowali, że średnio na każdy kilometr kwadratowy ich miasta przypada niemal 3 mln petów.
Toksyczne pety zatruwają też wody gruntowe i oceany. Są niebezpieczne dla środowiska z dwóch powodów: trudno rozkładającego się filtra oraz zawartych w nich toksyn. W opinii berlińskich naukowców z każdego niedopałka do gleby i zbiorników wodnych przedostaje się około 2 mg nikotyny. Nie stanowi to problemu, jeśli wraz z deszczówką nikotyna trafi do miejskich oczyszczalni. Gorzej, kiedy przedostaje się bezpośrednio do zbiorników wodnych. To, że nie należy to do rzadkości, potwierdzają coroczne akcje sprzątania plaż organizowane na całym świecie przez organizację Ocean Conservancy. Niedopałki zajmują pierwsze miejsce na liście zebranych śmieci.
– Filtr papierosa składa się głównie z octanu celulozy, specyficznego rodzaju plastiku, który może rozkładać się nawet 20 lat. Nie jest zwykłym śmieciem, gdyż poza trującą nikotyną są w nim m.in. substancje rakotwórcze oraz szkodliwe pierwiastki i związki: benzo[a]piren, kadm, ołów, arsen czy nikiel. Przedostając się do gleby lub wody, wpływają one negatywnie na wegetację roślin oraz ekosystemy morskie i słodkowodne – mówi Maciej Laskowski z firmy Palarnie.pl
Działania prowadzone przez Ocean Conservancy czy berliński uniwersytet uświadamiają jak powszechne jest zanieczyszczenie niedopałkami papierosów oraz związane z tym zagrożenia. Podobne inicjatywy podejmowane są także w Polsce. Rok temu wszechobecność papierosowych filtrów uświadamiał w Poznaniu doktor Patrick Perrigue z Centrum nanobiomedycznego Uniwesytetu Adama Mickiewicza, inicjator akcji „Kreda wstydu”, który kolorową kredą obrysowywał pety pozostawione na chodnikach tego miasta. Do nieśmiecenia niedopałkami przekonuje kampania Dzielnica Wisła, której wolontariusze rozdają w Warszawie popielniczki i worki na śmieci ludziom spędzającym czas nad brzegami rzeki.
– Chodzi o to, by palenie ucywilizować i uczynić mniej szkodliwym. My korzystamy w tym celu z technologii. Nasze palarnie ograniczają negatywny wpływ dymu tytoniowego i zanieczyszczenie powodowane przez resztki po papierosach. Rocznie utylizujemy około 20 ton niedopałków — mówi Maciej Laskowski.
