Zbigniew Okoński, wiceprezes zarządu Prokom Investment, zapewnia, że pierwsi mieszkańcy pojawią się w Miasteczku Wilanów już pod koniec 2003 r.
„Puls Biznesu”: Zacznę trochę przewrotnie. Wierzy Pan w powodzenie projektu Miasteczko Wilanów?
Zbigniew Okoński: To ja odpowiem przewrotnie. Jeszcze trzy lata temu nie wierzyłem w powodzenie tego projektu. Teraz jestem święcie przekonany, że się nam powiedzie.
Dlaczego Pan nie wierzył?
Nie wierzyłem dlatego, że jawiło się przed nami olbrzymie przedsięwzięcie. Tereny, na których ma powstać Miasteczko Wilanów, to była ziemia dziewicza, a konkretnie teren rolny. Nie było żadnej infrastruktury ani planów. Wiele instytucji przeszkadzało, a teraz... jest wszystko w porządku i wierzę, że nam się uda.
Budowa Miasteczka Wilanów miała ruszyć tej wiosny. Na razie jednak na terenie budowy nic się nie dzieje. Na jakim obecnie etapie znajduje się inwestycja?
Budowa ruszyła. Na razie prace realizowane są przez gminę Wilanów i turecką firmę Deniz. Inwestorzy ci wykonują pierwsze wykopy i fundamenty. Natomiast nasze osiedle, które będzie realizowane wspólnie z inwestorem Robyg z Holandii ruszy już wkrótce. Jesteśmy na etapie uzyskiwania pozwolenia na budowę. Trwają także prace projektowe, związane z budową infrastruktury. Są bardzo czasochłonne, musimy wybudować kanalizację ściekową, deszczową, wodociągi, drogi oraz doprowadzić ogrzewanie. W ten proces zaangażowanych jest kilka firm projektowych i instytucji, które muszą wydać swoje opinie bądź decyzje.
Sądzimy, że budowa kolektora, który będzie odprowadzał ścieki z terenu Miasteczka Wilanów do przyszłej Oczyszczalni Południe ruszy jesienią 2002 r. lub najpóźniej na wiosnę przyszłego roku. Natomiast pierwsze obiekty mieszkaniowe realizowane wspólnie przez Prokom Investment i Robyg zakończymy prawdopodobnie na jesieni 2003 roku. 155 pierwszych apartamentów będzie gotowych do zasiedlenia właśnie w tym terminie. Co do innych inwestycji to echem w prasie odbiły się nasze rozmowy z Auchan Polska.
Wielu przedstawicieli branży nieruchomościowej stwierdziło, delikatnie mówiąc, że spuścili państwo z tonu. Zapowiadaliście centrum handlowe o wysokim standardzie, a tu nagle umowa z inwestorem, który kojarzy się z brzydkimi architektonicznie hipermarketami. Czy Auchan zrealizuje to, co przewidzieliście w projekcie?
Zgadzam się, że opinia o obiektach Auchan, które dotychczas powstały w Polsce jest krytyczna. O realizację centrum Miasteczka Wilanów, które ma być jego handlowo-kulturalno- -rozrywkowym sercem ubiegały się trzy firmy. Chodzi tu o 15 ha gruntu, na którym zaplanowaliśmy wspólnie z władzami Wilanowa i autorami projektu największą intensywność zabudowy. Prowadziliśmy negocjacje z dwoma dużymi podmiotami deweloperskimi i firmą Auchan. Najlepsze warunki uzyskaliśmy właśnie od tej ostatniej. Zapewniliśmy sobie w kontrakcie, pod silnymi sankcjami, że Auchan odstąpi od swoich dotychczasowych wzorców projektowych i zgodzi się na zabudowę wielkomiejską w postaci ulic handlowych z setkami sklepów. Od początku też było wiadomo, że sam Auchan zostanie na jednej trzeciej powierzchni z tych 15 ha. Reszta terenu będzie zagospodarowana przez innego inwestora. Zostaliśmy też powiadomieni, że w chwili obecnej Auchan prowadzi rozmowy z kilkoma międzynarodowymi deweloperami, którzy od strony ulicy Przyczółkowej wybudują galerie handlowe z wieloma sklepami. Auchan odstąpił od swoich standardów i umieści swój sklep wielobranżowy na tyłach jednego z kompleksów tak, że nie będzie go widać od ulicy. Od frontu oprócz sklepów i punktów usługowych powstanie hotel. Prowadzimy zaawansowane rozmowy z deweloperem, który ma go zrealizować.
Kto jest tym deweloperem?
Jeszcze nie mogę o tym mówić, ale to poważna firma ze Skandynawii.
Słyszy się plotki, że jeden z projektów mieszkaniowych ma realizować Skanska. A może to Skanska zbuduje hotel?
Bez komentarza.
Umowa z Auchan jest umową przedwstępną...
Tak, to prawda. Aby podpisać ostateczną umowę, Auchan musi mieć pewność, że otrzyma zgodę na budowę. Dotychczas otrzymaliśmy wstępną opinię Komisji Zagospodarowania Przestrzennego Wilanowa. Podczas dotychczasowych spotkań zaprezentowaliśmy jej projekt i nie ukrywam, że jej członkowie zgłosili wiele uwag, które uwzględniliśmy. Ostateczna decyzja komisji była jednogłośna. Centrum miasteczka w tym kształcie, który zaproponowaliśmy, czyli przyjaznym człowiekowi i nie mającym nic wspólnego z hipermarketami może powstać. Ten etap jest już za nami. Teraz musimy przejść całą procedurę, która doprowadzi do uzyskania szczegółowych warunków zagospodarowania i zabudowy. Ta decyzja powinna zapaść pod koniec lata. Wtedy wystąpimy o wydanie pozwolenia na budowę i podpiszemy z Auchan umowę finalną. Budowa ruszy więc na wiosnę w 2003 r.
Miasteczko będzie docelowo liczyć około 10 tys. mieszkańców. Czy pańskim zdaniem popyt na drogie luksusowe mieszkania w Warszawie jest wystarczający, aby takie przedsięwzięcie się powiodło?
Prowadzimy rozmowy z kilkoma deweloperami. Jest sporo chętnych i chcemy rozłożyć te inwestycje w ten sposób, żeby nie wprowadzać na rynek zbyt dużej ilości mieszkań w jednym czasie. Nasza inwestycja mieszkaniowa realizowana wspólnie z firmą Robyg jest tak pomyślana, że oddamy 1,3 tys. apartamentów w ciągu 5-6 lat, żeby rynek nasycać stopniowo. Spółka Deniz, która już rozpoczęła budowę, wypuszcza 200 apartamentów, do tego dojdzie 155 apartamentów zbudowanych przez nas i Robyg i to będzie ta pierwsza oferta mieszkaniowa Miasteczka Wilanów.
Oceniamy, że taka ilość apartamentów nie spowoduje nadpodaży. W Warszawie oddaje się do użytku około 10 tys. mieszkań rocznie. Ta liczba powinna rosnąć, bo do stolicy wciąż napływają nowi mieszkańcy.
Ile dotychczas Prokom Investment wydał na Miasteczko Wilanów?
Na zakup ziemi wydaliśmy ponad 100 mln USD. Inwestycje infrastrukturalne będą nas kosztować 35-40 mln USD. Natomiast zwrot zainwestowanego kapitału uzyskujemy sprzedając ziemię inwestorom docelowym. Poza tym sami też inwestujemy, np. w spółce z Robyg mamy 50 proc. udziałów. Zamierzamy też zainwestować w planowany na południu miasteczka biznes park, który ma być centrum rozwoju przed- siębiorczości. Negocjujemy w tej sprawie z firmami, które chciałyby tam otworzyć swoje biura.
Kiedy spodziewacie się pierwszych zysków?
Okres zwrotu kapitału przewidzieliśmy po siedmiu latach od rozpoczęcia inwestycji. Prace rozpoczęliśmy cztery lata temu, więc za następne trzy powinniśmy odzyskać pieniądze, które zainwestowaliśmy, a w następnych latach Miasteczko Wilanów powinno już przynosić czysty zysk.