Michelin ogłosił kolejne wezwanie na akcje Stomilu Olsztyn. Francuski koncern oferuje 46,50 zł za walor, tyle co w kwietniowym wezwaniu. Inwestor chce osiągnąć 100 proc. kapitału spółki i wycofać ją z GPW.
Inwestor branżowy Stomilu Olsztyn, francuski Michelin, znów wezwał do sprzedaży pozostałych w obrocie 274,86 tys. akcji. Obecnie posiada 26,94 mln akcji polskiej spółki, co stanowi 98,99 proc. kapitału akcyjnego i głosów na WZA. Michelin nie powinien mieć problemu ze skupieniem resztówki.
W środę kurs akcji Stomilu Olsztyn wynosił 42,10 zł.
To wezwanie prawdopodobnie zakończy giełdową karierę olsztyńskiego producenta opon. Analitycy uważają, że przetrzymywanie akcji Stomilu nie ma sensu.
— Cena jest satysfakcjonująca. Jeśli ktoś wstrzyma się ze sprzedażą, to musi się liczyć z tym, że Michelin skorzysta z prawa do przymusowego wykupu akcji po wycofaniu spółki z giełdy — zaznacza jeden z giełdowych specjalistów.
Michelin stał się jedynym znaczącym udziałowcem Stomilu Olsztyn dopiero po trzech latach zmagań z mniejszościowymi inwestorami — instytucjonalnymi i indywidualnymi. Mniejszościowi udziałowcy spółki uważali że są dyskryminowani przez głównego udziałowca i walczyli o poszanowanie swoich praw. Jesienią 2001 r. Francuzi dawali 24,5 zł za akcję i nie doczekali się odzewu ze strony pozostałych akcjonariuszy. Kolejne wezwanie ogłoszone zostało dopiero w kwietniu 2003 r. Cena 46,5 zł została uznana przez mniejszościowych udziałowców za atrakcyjną. Michelin skupił w poprzednim wezwaniu 7,82 mln akcji Stomilu, co ostatecznie zakończyło konflikt w akcjonariacie producenta opon.