W ciągu ostatnich miesięcy Mid Europa Partners (MEP), fundusz private equity, miał pełne ręce roboty. Oprócz przygotowań do sprzedaży Lux-Medu, największej sieci medycznej, inwestora pochłaniały prace nad przejęciem sieci laboratoryjnej Alpha Medical. Kilka dni temu dopiął projekt. Zakup czesko-słowacko-polskiej grupy kontrolującej ponad 50 laboratoriów wymaga już tylko zgody urzędów antymonopolowych.
— To kolejny krok w konsolidacji rynku diagnostycznego. W Polsce, dzięki przejętej w 2011 r. Diagnostyce oraz laboratoriom Fryda, jesteśmy liderem, z ok. 10-procentowym udziałem w rynku. Z Alphą Medical w portfelu będziemy numerem jeden w regionie — twierdzi Paweł Padusiński, dyrektor w MEP, odpowiedzialny za transakcję.
Za miejsce w regionalnej czołówce fundusz musiał słono zapłacić. Kwestii ceny nie chce komentować żadna ze stron transakcji. Wstępne szacunki sięgały 600 mln zł.
Pragnąca zachować anonimowość osoba zbliżona do transakcji, twierdzi, że inwestor wyłożył ponad pół miliarda złotych. Dodajmy, że na ostatniej prostej MEP musiał powalczyć z niemiecką siecią laboratoryjną Synlab, która również miała chrapkę na laboratoria Penty. Dzisiaj Niemcy celów akwizycyjnych szukają, m.in. nad Wisłą, o czym pisaliśmy kilka tygodni temu.
Zdaniem Pawła Padusińskiego, było o co walczyć. Alpha Medical może się pochwalić m.in. dobrymi wynikami. Na koniec tego roku jej przychody mają wynieść 265,6 mln zł przy EBITDA na poziomie 59 mln zł. Po przejęciu cała grupa laboratoryjna MEP (z uwzględnieniem Diagnostyki oraz Frydy) będzie generować blisko pół miliarda złotych przychodów (dokładnie 120 mln EUR). Apetyt rośnie jednak w miarę jedzenia.
— W ciągu najbliższych pięciu lat chcemy je podwoić, m.in. dzięki mniejszym akwizycjom na polskim, czeskim i słowackim rynku. Chętnie zdecydujemy się też na większe transakcje, o ile właściciele dużych sieci będą skłonni je sprzedać — zastrzega Paweł Padusińki. Zdaniem Bogusława Gnatowskiego, współudziałowca warszawskiej sieci laboratoryjnej Alab, Alpha Medical to dobra inwestycja.
— Szczególnie w Czechach i na Słowacji ma silną pozycję. Nad Wisłą radzi sobie znacznie gorzej, ale po włączeniu do grupy MEP ma szansę wyjść na prostą — uważa Bogusław Gnatowski.
MEP planuje też kolejne przejęcia na rynku suplementów diety. W wakacje kupił połowę udziałów w czeskim Walmarku, który będzie platformą do dalszych akwizycji, również nad Wisłą. Dzisiaj fundusz prowadzi wstępne rozmowy z polskim producentem suplementów diety, z przychodami na poziomie kilkudziesięciu milionów złotych. W najbliższym czasie rozpocznie kolejne, wyczekiwane przez rynek medyczny i finansowy, negocjacje.
— W ciągu najbliższych tygodni ruszy proces sprzedaży Lux Medu — zapowiada Paweł Padusiński.
Inwestorzy zaczynają się niecierpliwić, ponieważ na memoranda inwestycyjne czekają już od ponad miesiąca. Paweł Padusisńki, uspokaja, że spółka dopracowuje szczegóły i już niedługo trafią one do zainteresowanych. Bogatych. Wcześniejsze wyceny Lux-Medu wynosiły od 550 do 900 mln zł. MEP twierdzi, że cena za lidera polskiego rynku medycznego jest znacznie wyższa.
— Przekracza 1 mld zł — twierdzi Paweł Padusiński.
Zdaniem rozmówcy z branży, 900 mln zł Lux-Med kosztował kilka lat temu, kiedy kupował go MEP. Dzisiaj wyceny znacznie przekraczają 1 mld zł, bo sieć konsolidowała rynek medyczny — kupiła m.in. Medycynę Rodzinną, CM Lim oraz Promedis.