Miedź wyłamała się z ogólnego trendu

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 14-03-2011, 00:00

Gdy na rynki wraca pesymizm i drożeje ropa, inwestorzy obawiają się o wzrost gospodarczy. Dlatego miedź tanieje.

Gdy na rynki wraca pesymizm i drożeje ropa, inwestorzy obawiają się o wzrost gospodarczy. Dlatego miedź tanieje.

Z trendu, który dominuje na rynkach surowcowych, w ostatnich dniach wyłamała się miedź. W tydzień ten metal strategiczny stracił blisko 10 proc. Notowania zjechały z blisko 10 000 USD/t i w piątek znalazły się w pobliżu 9000 USD. Po raz ostatni miedź kosztowała tyle niespełna trzy miesiące temu.

— Na rynku miedzi doszło do korekty. To wynik mniejszego popytu zgłaszanego przez Chiny. W krótkim okresie spadki cen miedzi mogą się utrzymać i notowania mogą zejść poniżej 9000 USD/t. Sprzyjać temu będą informacje z Chin o niższym od spodziewanego wzroście gospodarczym oraz problemach z płynnością firm w związku z zaostrzaniem polityki monetarnej — mówi Łukasz Wojtkowiak z departamentu handlu i zabezpieczeń KGHM.

Przy drogiej miedzi firmy szukają jej substytutów. Zamiast tego metalu używają aluminium, co wpływa na zmiany popytu w tych grupach surowców.

— Sytuacja techniczna na rynku miedzi też sprzyja korekcie. Nie udało się na dłużej pokonać 10 000 USD/t, więc doszło do realizacji zysków —dodaje Łukasz Wojtkowiak.

Przesiadka na ropę

Czynników, które mogą osłabiać kurs miedzi jest więcej. Mają one charakter fundamentalny i spekulacyjny.

— Przesłanką fundamentalną do przeceny miedzi może być wzrost zapasów na giełdach w Londynie i w Szanghaju. Pośrednio notowaniom miedzi może szkodzić także wzrost cen ropy. Drożejąca ropa jest potencjalnym zagrożeniem dla wzrostu gospodarczego, od którego z kolei uzależniony jest popyt na miedź. Dodatkowo spadek cen miedzi zachęca inwestorów spekulacyjnych do przenoszenia kapitału na rynek ropy naftowej — mówi Marcin Gątarz, analityk Unicredit CA IB.

Nie oznacza to jednak, że inwestorzy spekulacyjni zapomną o miedzi.

— Przecenę mogą wykorzystać inwestorzy finansowi, szczególnie fundusze hegingowe. Ruszą do zakupów przy cenie 8000-8500 USD/t. W dłuższym terminie bardzo prawdopodobny jest powrót do wzrostów. Na najbliższe 2-3 lata prognozowany jest deficyt w produkcji miedzi. Prognoza deficytu na ten rok zakłada 0,5 mln ton przy spodziewanym popycie 19 mln ton — mówi Łukasz Wojtkowiak.

KGHM też tanieje

Mocniejsza przecena miedzi trwa od kilku sesji. Mimo to analitycy są spokojni o wyniki i notowania KGHM. Kurs polskiego potentata na rynku miedzi spadł w ostatnich pięciu dniach o prawie 5 proc.

— Na razie przecenę na miedzi uznaję jako korektę. Uważam jednak, że nie będzie łatwo znów zaatakować szczyty powyżej 10 000 USD/t. Liczę raczej na stabilizację.

Sądzę, że przy obecnej cenie miedzi KGHM jest nieco niedowartościowany. Warto zwrócić uwagę chociażby na bardzo wysokie ceny srebra. KGHM produkuje srebro, o czym, często się zapomina — mówi Marcin Gątarz.

— Nie spodziewam się, by cena metalu spadła poniżej 9000 USD/t. W średnim terminie miedź powinna być nadal droga i jej cena mo- że wynosić powyżej 10 000 USD/t. Z tej perspektywy KGHM oceniam bardzo dobrze. Moja wycena to 210 zł za akcję — dodaje Tomasz Krukowski, analityk DB Securities.

Maciej Zbiejcik

m.zbiejcik@pb.pl % 22-333-99-71

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy