Miedź zmieniła długoterminowy trend

Rosnąca gospodarka winduje ceny. Tym bardziej że podaż ogranicza brak inwestycji w czasie bessy i cięcia płac górników, którzy teraz strajkują

Jeszcze w połowie 2017 r. tona miedzi kosztowała 5,6 tys. USD. Obecnie jest to prawie 7 tys. USD, czyli o ponad 20 proc. więcej. Od jesieni 2016 r. czerwony metal podrożał o ponad 50 proc.

Wyświetl galerię [1/2]

MARCIN STEBAKOW MW

— Nie podaję prognoz cen, jednak wydaje mi się, że miedź może być w stabilnym, długoterminowym trendzie wzrostowym. Tak jak od 2011 r. do początku 2016 r. trwała bessa wywołana wzrostem podaży, tak teraz, dzięki ograniczeniu ilości projektów inwestycyjnych, metal wszedł w długoterminowy trend wzrostowy — uważa Michał Sikorski, zarządzający funduszami w Rockbridge TFI.

— Z technicznego punktu widzenia, wrześniowe wybicie powyżej 7 tys. USD za tonę można traktować jako silny sygnał kupna. Na wykresie tygodniowym rysuje się też długoterminowa formacja odwróconej głowy z ramionami. Gdyby jej wierzyć, to ceny miedzi mogłyby dojść do 8,5 tys. USD za tonę. Ja jestem ostrożniejszy, zakładam 7,4 tys. USD — mówi Marcin Kiepas, analityk niezależny. Specjalista zwraca przy tym uwagę na czynniki fundamentalne wspierające cenę miedzi. To słabszy dolar amerykański oraz pozytywne sygnały z krajów rozwijających się.

— Mieliśmy falę podwyżek prognoz wzrostu gospodarek rynków wschodzących, i też strefy euro. W nocy z niedzieli na poniedziałek poznaliśmy dane o inflacji producenckiej w Chinach. Były wyższe od prognoz. Skoro firmy podnoszą ceny, to dobrze świadczy to o gospodarce. W nocy odnotowaliśmy też wypowiedź prezesa Ludowego Banku Chin, który stwierdził, że w drugim półroczu 2017 r. wzrost gospodarczy wyniesie 7 proc., podczas gdy w pierwszym półroczu było to 6,8 proc. A jeśli sytuacja w Chinach będzie lepsza niż rynek oczekiwał, to będzie wspierać ceny miedzi — wylicza Marcin Kiepas.

Zapomniany impuls Trumpa

Nie wszyscy są jednak przekonani co do fundamentalnych podstaw wzrostu cen miedzi. — Jedynym czynnikiem, który wspiera wzrost cen ród metali przemysłowych, jest słabszy dolar — uważa Rafał Sadoch, analityk mBanku. Jego zdaniem, w ostatnich dniach rynek może grać pod rozpoczynający się w środę zjazd Komunistycznej Partii Chin. Kurs metalu może windować nadzieja na ogłoszenie przy tej okazji programów inwestycji infrastrukturalnych. Pierwszy po latach znaczący wzrost cen miedzi zdarzył się pod koniec 2016 r., mniej więcej wtedy, gdy wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych wygrał Donald Trump.

— Wtedy mówiło się, że Donald Trump będzie pobudzać gospodarkę. Ale o inwestycjach infrastrukturalnych w Stanach Zjednoczonych wszyscy już zapomnieli. Na przełomie 2016 i 2017 r. wzrostom cen sprzyjały też strajki w kopalniach, a teraz kurs miedzi jest powyżej tamtego poziomu — zaznacza Rafał Sadoch. Według Michała Sikorskiego strajki były problemem w 2016 r., ale są również teraz. Specjalista z Rockbridge TFI wskazuje na zaplanowany co najmniej do listopada strajk w największej na świecie kopalni w Indonezji (wydobycie trwa, ale jest mniejsze niż możliwości). Przypomina, że w lipcu strajkowały kopalnie w Chile. — Jeżeli moce wydobywcze kopalni to 160 tys. ton rocznie, to dwutygodniowy przestój wydaje się bez większego znaczenia. Ale jeśli w kilku krajach mamy takie przestoje, to w skali roku podaż zmniejsza się zauważalnie — wyjaśnia Michał Sikorski.

Efekty spadku cen

Michał Sikorski przypomina, że kilkuletni trend spadkowy cen miedzi powodował cięcia płac. To powodowało niezadowolenie górników. Stąd strajki. Ale spadek cen miedzi nie skłaniał również do inwestycji w uruchamianie wydobycia z nowych złóż. Z tego powodu popyt rośnie obecnie szybciej niż podaż. To może się zmienić, ale wymaga czasu. — Uruchomienie nowego złoża zajmuje 6-8 lat. Widać więc cięcie prognoz wzrostu wydobycia przy jednocześnie coraz lepszym stanie światowej gospodarki i podwyższaniu prognoz światowego PKB. Podaż miedzi wzrasta, ale ostatnio wolniej niż popyt. W długim terminie wsparciem dla miedzi będzie rozwój produkcji samochodów elektrycznych. Zawierają 2-3 razy więcej miedzi niż tradycyjne — wskazuje Michał Sikorski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Miedź zmieniła długoterminowy trend