Miedziowy gigant zdominował wyniki sesji

Robert Kurowski
opublikowano: 2007-05-31 00:00

Sytuację na GPW w bieżącym tygodniu można określić mianem stagnacji. I to mimo że poszczególne indeksy notują dość duże dzienne zmiany. Czynnikiem przesądzającym o obrazie krajowego rynku akcji są niskie obroty. To spowodowało między innymi, że zwyżka w poniedziałek i wtorek miała małe znaczenie przy prognozowaniu potencjału indeksów na kolejne dni. Potwierdziło się to w środę, gdy sytuacja szybko się zmieniła, a zniżkę wy- wołały niekorzystne informacje napływające z zewnątrz.

W związku ze spadkami na rynkach azjatyckich, po decyzji władz chińskich o podwyższeniu podatku od obrotu na rynku akcji, otwarcie sesji przebiegało przy jednoprocentowej zniżce indeksu WIG20. W kolejnych godzinach przecena się pogłębiła, a wymieniony wskaźnik tracił nawet 1,85 proc. Tym samym po raz kolejny wskaźnik największych spółek powrócił poniżej 3600 pkt. Jednak, podobnie jak dwa dni wcześniej, towarzyszyły temu niskie obroty, które tylko nieznacznie przekroczyły 500 mln zł).

W ostatnich dwóch godzinach handlu krajowy rynek akcji zaczął zdecydowanie odrabiać straty, do czego przyczyniła się przede wszystkim zwyżka KGHM (+3,48 proc. na zamknięciu). Skarb państwa, główny akcjonariusz konglomeratu, zgłosił propozycję przeznaczenia całego ubiegłorocznego zysku netto na dywidendę (16,98 zł na akcję). Przegłosowanie takiej uchwały na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy było już tylko formalnością. Inwestorzy zareagowali na to pozytywnie, bo liczyli na znacznie niższą wypłatę. Jednak w dłuższej perspektywie należy wziąć pod uwagę, że miedziowa spółka zapowiedziała bogaty program inwestycyjny. To, w sytuacji niższego od spodziewanego kapitału zapasowego, skutkować będzie ograniczeniem nakładów inwestycyjnych lub ryzykownym wzrostem zadłużenia.

Na GPW do notowań weszła kolejna spółka. Dla Noble Bank, podobnie jak dla Budvaru, był to debiut udany. Na koniec dnia jedną akcję tego banku wyceniano na 16,10 zł, co oznacza wzrost o 53,33 proc. w stosunku do ceny emisyjnej. Prawa do akcji podrożały o 52,38 proc.

Na zamknięciu indeks WIG20 spadł tylko o 0,78 proc., do 3580,94 pkt, do czego przyczyniło się umiarkowanie spadkowe otwarcie sesji za oceanem i poprawa notowań na rynkach europejskich. Rynek neutralnie odebrał zgodną z oczekiwaniami decyzję Rady Polityki Pieniężnej o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Dopiero w czwartek napłyną kolejne ważne dane makro, w tym o wzroście polskiego PKB w pierwszym kwartale. Można więc oczekiwać, że pod koniec tygodnia dojdzie do bardziej zdecydowanych ruchów cen. Co ważniejsze, popartych obrotami wyższymi niż na początku obecnego tygodnia.